Wrześniowe mecze Ligi Narodów UEFA mają być pierwszymi w tym roku z udziałem drużyn narodowych. Wszystkie wcześniejsze nie doszły do skutku z powodu pandemii koronawirusa, przełożono również - na 2021 rok - mistrzostwa Europy.
Biało-czerwoni na inaugurację drugiej edycji LN zmierzą się 4 września w Amsterdamie z Holandią. Trzy dni później czeka ich kolejny mecz wyjazdowy - z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy. Oprócz tych drużyn rywalami Polaków w grupie 1 najwyższej dywizji Ligi Narodów będą Włosi.
W ubiegłym tygodniu do Holandii oraz Bośni i Hercegowiny udała się ekipa administracyjno-logistyczna PZPN, aby sprawdzić na miejscu warunki i ustalić szczegóły pobytu kadry narodowej.
- powiedział PAP rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski, który w reprezentacji pełni funkcję tzw. team managera.
Na razie nie wiadomo, czy oba spotkania odbędą się z kibicami, a jeżeli tak, to przy jakiej maksymalnej frekwencji.
- przypomniał Kwiatkowski.
Więcej wiadomo w przypadku wrześniowego zgrupowania reprezentacji Polski, które rozpocznie się w Warszawie.
- zaznaczył rzecznik reprezentacji.
Jak przyznał, wrześniowe mecze raczej nie są zagrożone.
- podkreślił.
To oznacza, że m.in. piłkarze zostaną poddani rygorystycznym procedurom.
- przekazał Kwiatkowski.
Nazwiska powołanych piłkarzy Jerzy Brzęczek ma ogłosić w połowie sierpnia.
- tłumaczył rzecznik reprezentacji i PZPN.
Powołanie do kadry na pierwsze tegoroczne mecze przypadnie w dość szczególnym okresie. W połowie sierpnia czołowe europejskie ligi jeszcze nie wznowią sezonu (np. niemiecka rusza 18 września), natomiast kilka drużyn z Polakami w składzie, m.in. Bayern Monachium, Juventus Turyn czy Napoli, będzie wówczas rywalizować w europejskich pucharach.
Przełożenie na przyszły rok mistrzostw kontynentu nie dla wszystkich było złą informacją. Otwiera się szansa np. przed Krystianem Bielikiem, który w styczniu doznał ciężkiej kontuzji i w tym roku nie mógłby wystąpić na Euro.
- powiedział Kwiatkowski.
Jeżeli wszystko odbędzie się zgodnie z planem, piłkarzy reprezentacji Polski czeka intensywna jesień.
Po wrześniowych meczach w LN, w październiku rozegrają trzy spotkania u siebie - towarzyskie z Finlandią w Gdańsku oraz dwa w Lidze Narodów - z Włochami (również w Gdańsku) i z Bośniakami we Wrocławiu.
Podobny "trójmecz" będzie w listopadzie, gdy kadrę czeka towarzyska konfrontacja z Ukrainą na Stadionie Śląskim w Chorzowie, następnie rewanż z Italią w Lidze Narodów na Stadio Olimpico w Rzymie, a na zakończenie zmagań w tych rozgrywkach spotkanie w Chorzowie z Holandią.
Biało-czerwoni w pierwszej edycji Ligi Narodów (2018/19) spadli z Dywizji A, jednak dzięki reformie rozgrywek i poszerzeniu najwyższej dywizji z 12 do 16 drużyn utrzymali się w niej, podobnie jak Niemcy, Chorwacja oraz Islandia.
Dywizje A, B i C składają się z czterech grup, a najniższa D - tylko z dwóch. Zwycięzcy grup najwyższej dywizji awansują do turnieju finałowego (Final Four), zaplanowanego na 2-6 czerwca 2021. Polska stara się o rolę jego gospodarza.