Dziennik Gazeta Prawana logo

Rusza 1. liga. Widzew Łódź chce zapomnieć o "wstydliwym" awansie

27 sierpnia 2020, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
widzew
<p>Piłkarze Widzewa Łódź</p>/Newspix
Drużyna Widzewa Łódź widowiskową i ofensywną grą zamierza szybko zatrzeć wspomnienia o słabym stylu, w jakim wywalczyła awans do piłkarskiej 1. ligi. "Szanujemy każdego rywala, ale szanujemy też siebie. Jesteśmy Widzewem i musimy to pokazywać" - zaznaczył trener Enkeleid Dobi.

Klub czterokrotnych mistrzów kraju na zaplecze ekstraklasy wraca po pięciu latach spędzonych w niższych ligach, w których występował po ogłoszeniu upadłości i powołaniu nowego podmiotu. Powrót do 1. ligi nie sprawił jednak kibicom oczekiwanej radości. Widzew choć przerastał resztę drugoligowej stawki pod względem budżetu, organizacji, wsparcia kibiców oraz składu, w którym było wielu piłkarzy z ekstraklasową przeszłością awans wywalczył w bardzo słabym stylu i dość szczęśliwie, bowiem zawdzięcza go potknięciom GKS Katowice na finiszu rozgrywek.

Stratą posady za "wstydliwy" sukces zapłacił trener Marcin Kaczmarek, w którego miejsce zatrudniono Enkeleida Dobiego, byłego napastnika Zagłębia Lubin, a ostatnio szkoleniowca drugoligowego Górnika Polkowice. 45-letni Albańczyk przywrócił w klubie entuzjazm i optymizm, a przeprowadzone latem transfery sprawiły, że kibice znów myślą o szybkim powrocie Widzewa do ekstraklasy.

"" – zapowiedziała zatrudniając nowego trenera prezes Martyna Pajączek.

W związku z tym w krótkiej przerwie między rozgrywkami pozyskano m.in. dobrze spisującego się w Radomiaku Mateusza Michalskiego, który wrócił do Widzewa po roku, jednego z najlepszych strzelców 2. ligi Karola Czubaka (18 goli w Bytovii Bytów), Dominika Kuna (Sandecja Nowy Sącz), młodzieżowego reprezentanta Chorwacji Petara Mikulica oraz Merveille Fundambu z Konga, który po udanych występach w sparingach stał się ulubieńcem sympatyków Widzewa.

Do tego po kontuzjach wracają obrońca Krystian Nowak i napastnik Przemysław Kita, a w zespole pozostali m.in. doświadczony kapitan Marcin Robak (120 goli w ekstraklasie), Mateusz Możdżeń, Wojciech Pawłowski, Sebastian Rudol, Łukasz Kosakiewicz czy reprezentant Estonii Henrik Ojamaa. Ten skład każe stawiać łódzkiego beniaminka w szerokim gronie kandydatów do awansu.

"" – podkreślił szkoleniowiec.

Dobi mówiąc o celach swojego zespołu na nadchodzące rozgrywki wskazał, że jest nim gra o zwycięstwo w każdym meczu. Przyznał, że z jednej strony Widzew jest beniaminkiem, jednak z drugiej ambicje klubu są takie, by w krótkim czasie wrócić do ekstraklasy.

"" – tłumaczył były reprezentant Albanii.

Do tego jego drużyna o punkty ma walczyć w bardziej widowiskowym i ofensywnym stylu niż ostatnio. Jak bowiem podkreślił, w jego filozofii futbolu najlepszą obroną jest atak.

"" – dodał trener.

Mimo rozczarowania poprzednim sezonem oraz trwającą epidemią, Widzew wciąż może liczyć na duże wsparcie swoich fanów, którzy od początku aktywnie uczestniczą w odbudowie klubu. Do tej pory kupili już blisko 16 tysięcy karnetów na pierwszoligowe mecze w Łodzi i wiele wskazuje na to, że pod tym względem pobiją należący do nich kolejny rekord.

Drużyna Dobiego rywalizację w 1. lidze rozpocznie w sobotę, wyjazdowym spotkaniem z Radomiakiem Radom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj