Ostatnie miesiące, choć trudne z powodu pandemii koronawirusa i związanych z tym przerw w piłkarskim kalendarzu na świecie, były bardzo udane dla Lewandowskiego. Polski napastnik triumfował z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów, Bundeslidze oraz Pucharze Niemiec, we wszystkich tych rozgrywkach zostając królem strzelców.
Wprawdzie w decydującym meczu Ligi Mistrzów (1:0 z Paris Saint-Germain) nie zdobył bramki, ale wcześniej strzelił 15, mając ogromny udział w dotarciu Bawarczyków do finału.
"" - przyznał w "" Lewandowski, którego obecna umowa z klubem (przedłużona rok temu) wygasa latem 2023 roku.
Mimo ukończenia 32 lat polski piłkarz, znany ze zdrowego stylu życia, utrzymuje świetną formę fizyczną. W niczym nie przeszkodziła mu kontuzja kości piszczelowej, właściwie pierwsza taka w karierze, jakiej doznał pod koniec lutego.
"" - podkreślił Lewandowski.
Zapytany, czy mógłby grać jeszcze przez dziesięć lat, odparł: ".".
Na razie nie wie, gdzie zakończy karierę. W Bayernie występuje od 2014 roku, wcześniej był piłkarzem Borussii Dortmund.
"" - przyznał.
Na razie piłkarz odpoczywa po ciężkim sezonie i nie weźmie udziału w rozpoczętym w poniedziałek zgrupowaniu reprezentacji Polski, którą czekają wkrótce dwa mecze Ligi Narodów UEFA - 4 września z Holandią w Amsterdamie i trzy dni później z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy. (