Kibice z Rumunii są w szoku - ich reprezentacja przegrała 0:3 z Litwą w eliminacjach do mundialu 2010. Szok może jednak przerodzić się w złość, gdy fani dowiedzą się, jak ich pupile mobilizowali się przed meczem. Prostytutki, kamienie, wyzwiska - tak do spotkania przygotowywali się Rumuni.
Przed meczem kadrowicze z Rumunii bawili się głośno i intensywnie. Nic więc dziwnego, że wysoko przegrali z Litwą. Po nocy poprzedzającej mecz mieli prawo być zmęczeni.
Prezydent ligi rumuńskiej Dumitru Drogomir oskarżył Florina Pruneę, działacza federacji, o sprowadzenie prostytutek do hotelu, w którym przebywali kadrowicze.
Piłkarze wściekli się w dodatku na dziennikarzy. W dniu meczu, podczas spaceru w parku, zaczeli wyzywać żurnalistów, a potem... obrzucili ich kamieniami - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl