W niedzielny wieczór Polacy przegrali w Reggio Emilia w słabym stylu, po golach Jorginho z rzutu karnego i Domenico Berardiego. Od 77. minuty biało-czerwoni grali w dziesiątkę, po czerwonej kartce (dwie żółte) Jacka Góralskiego.
- powiedział rzecznik prasowy PZPN i team menedżer reprezentacji Jakub Kwiatkowski.
Z informacji PAP wynika, że jeden z czołowych zawodników kadry zgłosił kontuzję i jego występ w środę na zakończenie zmagań w Lidze Narodów z Holandią jest wątpliwy. Na razie nie podano oficjalnie jego nazwiska.
Tuż po porażce z Włochami kapitan drużyny Robert Lewandowski nie ukrywał swojego rozgoryczenia. 32-letni napastnik, zapytany w TVP Sport m.in. o plan i założenia na ten mecz, odpowiedział po kilkusekundowym, dość wymownym milczeniu.
- podkreślił.
Rozgrywający 115. mecz w narodowych barwach Lewandowski był zupełnie odcięty od podań.
- dodał.
W poniedziałkowy wieczór oraz we wtorek rano piłkarze i sztab przejdą kolejne testy na koronawirusa.
Termin wtorkowy, głównie dla zawodników, wynika z tego, że PZPN chce ułatwić im powrót ze zgrupowania do zagranicznych klubów. Część krajów wymaga bowiem na granicy, aby mieć ważne badania, nie starsze niż 48 godzin. Piłkarze wracający po meczu z Holandią do swoich zespołów ligowych będą więc posiadać wciąż ważne testy.
Po porażce w Reggio Emilia biało-czerwoni spadli na trzecią pozycję w tabeli grupy A1 Ligi Narodów, choć nie stracili szansy na pierwsze miejsce i awans do turnieju finałowego. Muszą jednak w środę na Stadionie Śląskim w Chorzowie pokonać Holendrów, a Włosi przegrać na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną.