Po meczu Ligi Mistrzów z FC Porto (0:2), szkoleniowiec Olympique Marsylia stwierdził, że w profesjonalnym futbolu nie powinno już być koszulek z nr 10. To byłby hołd złożony Maradonie, którego fani w Argentynie nazywali „El Dios” („Bóg”).

Reklama

Chciałbym, aby FIFA (Międzynarodowa Federacja Piłkarska) zastrzegła numer 10 we wszystkich rozgrywkach i dla wszystkich drużyn. Byłby to najlepszy hołd, jaki moglibyśmy mu złożyć. Jego śmierć jest niesamowitą stratą dla świata piłki nożnej” – stwierdził Villas-Boas.

W Napoli bez 10

Agencja Reuters przypomniała, że w Napoli, byłym klubie Maradony, od 2000 roku żaden zawodnik nie gra z numerem 10. na plecach. To wyraz szacunku dla wspaniałego argentyńskiego piłkarza, przez wielu ekspertów uważanego najlepszym graczem w historii futbolu.

Maradona, który poprowadził jako kapitan reprezentację Argentyny do mistrzostwa świata w 1986 roku, od pewnego czasu borykał się z problemami zdrowotnymi. Na początku listopada przeszedł operację mózgu po wykryciu krwiaka podtwardówkowego. Zmarł we własnym domu wskutek zawału serca.

Trumna z ciałem Maradony zostanie wystawiona na trzy dni – od czwartku do soboty - w Pałacu Prezydenckim w Buenos Aires. Prezydent Argentyny Alberto Fernandez ogłosił trzydniową żałobę narodową po śmierci piłkarza.