– powiedział Rossi.
W węgierskich mediach i wypowiedziach węgierskich zawodników przewija się konstatacja, że przed spotkaniem wynik 3:3 w meczu z plasującą się na 19. miejscu w światowym rankingu Polską można by uznać za znakomity, ale remis po dwukrotnym prowadzeniu Węgier jest rozczarowujący.
Poczucie niedosytu
– pisze dziennik „Nemzeti Sport”.
Także węgierski napastnik Adam Szalai powiedział, że gdyby przed meczem ktoś mu powiedział, że skończy się na wyniku 3:3, zapewne oceniałby go pozytywniej.– oznajmił.
Rossi podkreślił, że przez cały tydzień powtarzał zawodnikom, że nie wolno im spuszczać z oka Lewandowskiego, szczególnie w polu karnym.– powiedział.
Pochwalił jednak węgierskich obrońców, bo "nie grali przeciw byle komu". Był też zadowolony z napastników Szalaiego i Rolanda Sallaiego. Przyznał natomiast, że więcej oczekiwał po pomocnikach.
Lovrencsics: Jest na czym budować
Pomocnik Gergoe Lovrencsics także ocenił, że jego drużyna mogła wygrać, gdyby się nie zdekoncentrowała w drugiej połowie, „ale siłę zespołu pokazuje to, że to my zdobyliśmy pierwsi trzeciego gola, a nie goniliśmy za wynikiem”.
– podsumował.