Robert Lewandowski (kapitan reprezentacji Polski): W pierwszej połowie zabrakło chęci zdobycia bramki, w drugiej, jak +dostaliśmy+ drugą, to zaczęliśmy bardziej ryzykować. W sumie straciliśmy trzy gole, to jest do poprawy. Ale jak na tak krótki okres, nie spodziewałem się, że tyle fajnych rzeczy może nam się zacząć układać. Nie można było oczekiwać automatyzmów, może właśnie tego zabrakło - takiej pewności, że kolega z drużyny rzeczywiście będzie tam, gdzie ma być. Tego się nie da w jednym meczu wypracować, ale mamy nadzieję, że z czasem to przyjdzie. Patrząc, jak odrabialiśmy te straty - ja czegoś takiego dawno nie widziałem. Straciliśmy trzy gole i to jest niedopuszczalne, ale strzelając trzecią bramkę pokazaliśmy sami sobie, że możemy walczyć do końca i możemy zdobywać trzy punkty.

Reklama

Kamil Jóźwiak (pomocnik reprezentacji Polski): Na pewno czujemy delikatny niedosyt. Przegrywaliśmy 0:2, sytuacja wyglądała naprawdę źle. Udało nam się doprowadzić do remisu, przeważaliśmy, wydawało mi się, że kwestią czasu jest, jak strzelimy trzecią bramkę, a dostaliśmy kolejną. Udało nam się jeszcze raz wyrównać. Na pewno to był szalony mecz. Nic nie zapowiadało, że tak łatwo stracimy bramki. Wydawało mi się, że zrobiliśmy super robotę na treningach w tej nowej formacji. Wyglądało to naprawdę dobrze. Szkoda, że tak się potoczyło, ale wydaje mi się koniec końców, że ten remis możemy uznać jako coś cennego, bo sytuacja wyglądała już naprawdę źle.

Piotr Zieliński (pomocnik reprezentacji Polski): Założenia były takie, żeby dojść dobrym pressingiem i uważam, że w pierwszej połowie kilka razy dobrze to wyszło. Węgrzy byli zmuszeni do wybicia piłki. Niektóre były za krótkie i od razu trzeba było dobrym podaniem do pierwszej linii przetransportować piłkę, wtedy naszych akcji byłoby więcej. W drugiej połowie było więcej pozytywów w rozegraniu piłki. Jako całokształt uważam, że nie było źle. Z trenerem pracujemy trzy dni i już było widać jakieś efekty, a na pewno będzie jeszcze lepiej.