Reprezentacja Polski przeszła kolejny test PCR na obecność koronawirusa. Niestety w przypadku Łukasza Skorupskiego dały one wynik pozytywny. Zawodnik pierwsze dolegliwości (podwyższona temperatura) zgłosił w nocy z czwartku na piątek i od tego czasu przebywa w izolacji - przekazał na Twitterze rzecznik prasowy PZPN, Jakub Kwiatkowski.

Reklama

W tej sytuacji selekcjoner Paulo Sousa zdecydował się powołać awaryjnie do kadry 21-letniego bramkarza Cracovii Karola Niemczyckiego, który nie miał jeszcze okazji zadebiutować w pierwszej reprezentacji.

Wiadomo już także, iż wcześniejsze badania na COVID-19 po raz drugi dały pozytywny wynik w przypadku Mateusza Klicha. Piłkarz Leeds United nie wystąpił w czwartkowym meczu eliminacji mistrzostw świata z Węgrami w Budapeszcie (3:3) i zabraknie go także w dwóch najbliższych spotkaniach.

Rywalizacja z Węgrami była debiutem Sousy na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski.

W niedzielę jego podopieczni podejmą na stadionie Legii w Warszawie Andorę, natomiast 31 marca zagrają w Londynie z Anglią. W grupie I występują też Albania i San Marino.

Biało-czerwoni wrócili z Budapesztu bezpośrednio po meczu, w godzinach nocnych. W piątek mieli m.in. sesje zdjęciowe i reklamowe dla sponsorów kadry, a o godz. 18 rozpoczęli trening na bocznym boisku Legii.

W zajęciach uczestniczyło jedenastu piłkarzy - ci, którzy nie grali z Węgrami, a także Maciej Rybus i Kamil Grosicki (obaj wystąpili tylko w końcówce meczu w Budapeszcie).

W niedzielę biało-czerwoni podejmą na stadionie Legii w Warszawie Andorę, natomiast 31 marca zagrają w Londynie z Anglią. W grupie I występują też Albania i San Marino.