Dziennik Gazeta Prawana logo

Bartosz Bereszyński: Z Andorą nie było łatwo, ale plan został wykonany

28 marca 2021, 23:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartosz Bereszyński (L) i Marc Garcia (P)
<p>Bartosz Bereszyński (L) i Marc Garcia (P)</p>/PAP
Polska wygrała w Warszawie z Andorą 3:0 (1:0) w eliminacjach piłkarskich mistrzostw świata 2022. "Rywale grali w zasadzie jednym zawodnikiem z przodu, reszta skoncentrowana na tym, żeby nam jak najbardziej przeszkadzać" - podsumował po meczu Bartosz Bereszyński.

Karol Świderski (napastnik reprezentacji Polski): "Gol w debiucie może bardzo cieszyć. To jest to, na co cały czas od dziecka pracowałem. Cieszę się, że nadszedł ten moment. Ta bramka zostanie ze mną do końca życia. Nie miałem nic do stracenia, gdy wchodziłem na murawę było 2:0, cały czas byliśmy w ataku pozycyjnym. Nastawiłem się na to, żeby próbować brać piłkę na siebie i wykreować coś dla kolegów albo dla siebie. System, w którym dziś rozpoczęliśmy mecz - z trójką napastników - pomógł mi się znaleźć w kadrze meczowej. Trener dał mi szansę, dostałem 30 minut. Był czas, żeby pokazać się z dobrej strony. Fajnie, że to tak dzisiaj wyglądało, że mogłem pomóc".

Kacper Kozłowski (pomocnik reprezentacji Polski): "Debiut to jest niesamowite uczucie. Od małego chłopca się marzyło, żeby zagrać w pierwszej reprezentacji. A jeszcze jak mecz jest wygrany, to podwójna radość. Nie stresowałem się wchodząc na boisko. Jak wchodziłem do hotelu na początku zgrupowania, to stres się pojawił, ale z czasem było coraz lepiej. Zostałem fajnie przyjęty przez starszych chłopaków. Mamy jeszcze dwa treningi (przed meczem z Anglią - PAP) i jeśli popracuję ciężko, to może dostanę drugą szansę".

Bartosz Bereszyński (obrońca reprezentacji Polski): "Zdawaliśmy sobie sprawę, że Andora dzisiaj przyjeżdża tutaj przede wszystkim po to, żeby się dobrze bronić. Grali w zasadzie jednym zawodnikiem z przodu, reszta skoncentrowana na tym, żeby nam jak najbardziej przeszkadzać. Było to widać już od pierwszej minuty, bodajże w 30. sekundzie już faul na Grzegorzu Krychowiaku - było widać, że zaczynają ostro. Chcieli kraść czas i nie było łatwo ich sforsować. Założenia były takie, żeby grać dośrodkowaniami, i chyba wszystkie bramki właśnie w ten sposób padły, więc plan został wykonany".

Kamil Piątkowski (obrońca reprezentacji Polski): "Cieszę się, że mogłem się pojawić na boisku, że trener zaufał mi po tak krótkim czasie. Dobrze, że zagraliśmy na zero z tyłu, kontrolowaliśmy ten mecz. Rywal był cofnięty pod swoją bramkę, grał bardzo nieprzyjemnie - dużo fauli. Początek był ciężki, ale myślę, że cały mecz był pod naszą kontrolą. Super się grało obok Kamila (Glika - PAP), cały czas byliśmy w kontakcie, cieszę się, że mogłem zagrać z takim piłkarzem, bo dodaje mi to pewności siebie na boisku".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj