Dziennik Gazeta Prawana logo

Cannavaro: Porażka z Juve to żaden wstyd

23 października 2008, 01:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Obawialiśmy się, że właśnie zaistniały kryzys i związana z nim krytyka mogą szczególnie zmotywować Juventus. I tak się właśnie stało - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Fabio Cannavaro.

Fabio Cannavaro: Dwa sezony spędzone w Juventusie były do tej pory najlepszymi w mojej karierze. Zdobyliśmy dwa tytuły mistrza Włoch i były to dla mnie niezapomniane chwile. Wciąż przyjaźnię się z wieloma moimi byłymi kolegami z Juventusu. Czuję się częścią tego klubu, jego historii, zdobyłem też uznanie kibiców.

Tak jak się spodziewałem, teraz kibice widzą we mnie rywala i wygwizdują. Ja jednak nie słyszałem tych gwizdów. Wiem, że fani myślą, że odszedłem w najtrudniejszym dla klubu momencie, kiedy Juventus został zdegradowany do drugiej ligi. Trudno jest to wybaczyć. Ale ja wiem swoje. W moim wieku nie mogłem sobie pozwolić na to, by stracić taką okazję jak propozycja Realu, odmówić takiemu klubowi. Takie okazje zdarzają się raz i tylko raz w życiu.

>>>Obejrzyj bramki z meczu Juventusu z Realem

Przede wszystkim był to wymarzony mecz dla Juventusu. Wiem jak bardzo turyński klub dążył do powrotu do Ligi Mistrzów. Ale dla mnie też było to nietypowe spotkanie, chociażby dlatego, że znowu wszedłem na boisko w gronie wielu przyjaciół, z którymi przeżyłem fantastyczne dwa sezony. Tego nie da się zapomnieć. Nawet nam profesjonalistom zdarza się być sentymentalnymi. Nie przekreślą tego nawet gwizdy kibiców.

Jestem dumny, że grałem dla Juventusu. To klub cieszący się we Włoszech największym prestiżem, tak jak Real Madryt ma w sobie coś królewskiego. Coś co sprawia, że każdy zawodnik, któremu jest dane grać w barwach Juve ma wielki powód do dumy. Ja mam tym większy, że drużyna, w której występowałem była wyjątkowa, wręcz niesamowita. Do dzisiaj zdarza mi się rozmawiać z naszymi byłymi rywalami, którzy podkreślają, że byliśmy niepokonani. Cała ta afera, oskarżenia Juve o korupcję nie miała nic wspólnego z naszymi osiągnięciami. My byliśmy po prostu doskonali.

Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Rozgrywki Serie A stoją na szczególnie wysokim poziomie. Nie jest ważne czy się gra z prowincjonalnym klubem czy najbardziej prestiżowym rywalem. Zarówno pod względem technicznym jak i taktycznym liga włoska należy do najlepszych. W tym cała trudność, że nigdy nie można grać na pół gwizdka, zawsze trzeba grać na pełnych obrotach. A to wymaga odpowiedniego przygotowania fizycznego i psychicznego. Obecnie w Juve brakuje wielu podstawowych zawodników, a przecież nie idzie im aż tak źle. Przegrali tylko kilka meczów, wszystko jest jeszcze do nadrobienia. Ich problemem są jedynie ogromne oczekiwania.

Obawialiśmy się, że właśnie zaistniały kryzys i związana z nim krytyka mogą szczególnie zmotywować Juventus, sprawić że zagra ze szczególną uwagą i poświęceniem. I tak się właśnie stało. Juventus zaimponował świetną grą w najtrudniejszym i zarazem najbardziej odpowiednim momencie. W pierwszej połowie Real był wręcz zdominowany przez rywali. Dopiero po zmianie stron, od momentu kiedy na boisku pojawił się Robben, zaczęliśmy grać lepiej. Zabrakło nam jednak skuteczności i czasu. Jestem jednak przekonany, że bez względu na wynik zarówno Juve jak i Real zakwalifikują się do dalszej fazy Ligi Mistrzów.

>>>Cannavaro nie zagra na Euro

Często powtarzam, że moim marzeniem jest zakończyć karierę piłkarską w barwach Napoli. Tam się wszystko dla mnie rozpoczęło, cała ta wspaniała historia i kariera. Kiedyś na stadionie „San Paolo” podawałem piłki, teraz chciałbym powrócić jako jeden z idoli kibiców. Nie mogę narzekać na Real, jest mi tutaj wspaniale, lecz wiem, że już niedługo czekają mnie rozmowy, rozmyślenia i konieczność podjęcia decyzji. Sprawa jest otwarta, wszystko może się zdarzyć. Mam jeszcze parę miesięcy na zastanowienie, a potem zobaczymy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj