Dziennik Gazeta Prawana logo

El. MŚ 2022. Plan wykonany na "piątkę". Fabiański pożegnał się z kadrą [WIDEO]

9 października 2021, 22:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnik piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski (L) podczas meczu eliminacyjnego do mistrzostw świata 2022 z San Marino
<p>Zawodnik piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski (L) podczas meczu eliminacyjnego do mistrzostw świata 2022 z San Marino</p>/PAP
W sobotni wieczór piłkarska reprezentacja Polski zmierzyła się na PGE Narodowym w Warszawie z San Marino. Selekcjoner naszej kadry w tym meczu dał szanse kilku zmiennikom, bo nie chciał eksploatować kluczowych piłkarzy przed wtorkowym meczem z Albanią. Zastępy nie zawiedli i po ostatnim gwizdku sędziego biało-czerwoni mogli się cieszyć ze zwycięstwa 5:0.

Od samego początku biało-czerwoni zepchnęli rywali do głębokiej defensywy. Gra praktycznie toczyła się cały czas w polu karnym gości. W 8. minucie bliski otworzenia wyniku był Mateusz Klich. Po jego strzale piłka minimalnie minęła słupek bramki reprezentacji San Marino. Chwilę później swoją pierwszą okazję do strzelenia gola miał Robert Lewandowski. Tym razem jednak jeszcze Elia Benedettini nie dał się pokonać. Jednak w 10. minucie musiał już skapitulować. Z bliska głową do siatki trafił Karol Świderski.

Na drugiego gola kibice musieli czekać kolejne dziesięć minut. Kacper Kozłowski mocno wstrzelił piłkę w pole karne, a interweniujący Mirko Palazzi wbił ją do własnej bramki.

Kwadrans przed końcem pierwszej połowy piłka znów znalazła drogę do siatki rywali, ale gol nie został uznany. Robert Lewandowski chwilę przed tym, jak pokonał Benedettiniego faulował jednego z obrońców.

Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Jednak pięć minut po wznowieniu gry było już 3:0. Po rzucie rożnym przed stratą bramki gości uratował słupek, ale dobitka Tomasza Kędziory była już skuteczna.

W 57. minucie przyszedł czas na pożegnanie. Łukasz Fabiański dla którego był to ostatni występ w narodowych barwach ze łzami w oczach opuścił murawę. Zastąpił go w bramce Radosław Majecki.

Na czwartego gola kibice musieli czekać aż do 84. minuty. W sytuacji sam na sam z golkiperem San Marino znalazł się Adam Buksa. Były napastnik Pogoni Szczecin nie zmarnował okazji i zimną krwią posłał piłkę do siatki.

Na tym nie koniec. W doliczonym czasie gry z najbliższej odległości do siatki trafił Krzysztof Piątek i tym samym ustalił wynik spotkania na 5:0.

Polska - San Marino 5:0 (2:0)
Bramki: Karol Świderski (10-głową), Cristian Brolli (20-samob.), Tomasz Kędziora (50), Adam Buksa (84), Krzysztof Piątek (90+1)
Żółtka kartka: Polska - Karol Linetty; San Marino - Alessandro Golinucci
Sędzia: Fran Jovic (Chorwacja)
Widzów: 56 128
Polska: Łukasz Fabiański (57. Radosław Majecki) - Robert Gumny, Michał Helik, Tomasz Kędziora, Przemysław Płacheta - Przemysław Frankowski (65. Bartosz Bereszyński), Mateusz Klich (46-Krzysztof Piątek), Karol Linetty, Kacper Kozłowski - Karol Świderski (72. Adam Buksa), Robert Lewandowski (66. Jakub Moder)
San Marino: Elia Benedettini - Manuel Battistini, Davide Simoncini, Cristian Brolli (74. Dante Rossi), Mirko Palazzi (53. Filippo Fabbri) - Enrico Golinucci, Luca Censoni (46-Andrea Grandoni), Alessandro Golinucci - Marcello Mularoni, Matteo Vitaioli (75. Marco Bernardi), Jose Hirsch (46-David Tomassini)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj