Mimo wygranej na pustym stadionie w Budapeszcie, co było karą za zachowania rasistowskie kibiców węgierskich podczas wrześniowego spotkania z Anglią, Reja nie był do końca zadowolony z postawy swojej drużyny.

Ciężko pracowaliśmy, by przygotować sobie sytuacje bramkowe, a później je marnowaliśmy. Musimy poprawić skuteczność. W takich meczach "na styku" musimy być skuteczni w stu procentach. Gdybyśmy wcześniej zdobyli gola, nie cierpielibyśmy w końcówce. Na pewno to wielki sukces wygrać oba spotkania z Węgrami, ale musimy zachować spokój i skupić się na Polsce. Niczego jeszcze nie osiągnęliśmy, choć fajnie, że jesteśmy w grze o drugie miejsce - powiedział w rozmowie przed kamerami telewizyjnymi.

Reklama

Wchodząc w szczegóły włoski szkoleniowiec, który w niedzielę świętuje 76. urodziny, przyznał, że egzamin zdała obrona.

W defensywie cały czas graliśmy bardzo dobrze, uważnie. Możemy być zadowoleni ze współpracy tak poszczególnych zawodników, jak i całych formacji. Jednak z przodu możemy grać lepiej. W drugiej połowie kreowaliśmy sytuacje, mieliśmy więcej miejsca, ale wtedy zawodziła skuteczność. Udało się zdobyć gola dopiero 10 minut przed końcem - analizował.

Reklama

Nie chciał dywagować, czy po trudnym meczu w Budapeszcie na spotkanie z Polską będą zmiany w składzie.

Nie rozumiem trochę tego pytania, bo chodzi o drużynę, o Albanię, a nie o jednostki. Mamy 23 graczy, wszyscy są gotowi zagrać od początku, ale też muszą być gotowi, by wejść na boisko później. Myślę, że zawodnicy, którzy zostają na ławce też mają swoje do zrobienia, poza tym czasem mają łatwiej, bo na początku wszyscy mają dużo sił, zespoły są dobrze zorganizowane, a w trakcie gry dochodzi do przetasowań, zmiany ustawienia, przytrafiają się pomyłki, które można wykorzystać - zaznaczył Reja.

W grupie I eliminacji do katarskiego mundialu Albania z 15 pkt zajmuje drugie miejsce, o punkt wyprzedzając Polskę, która w sobotę pokonała San Marino 5:0. Wszystko wskazuje, że między tymi ekipami rozegra się walka o drugą pozycję, uprawniającą do walki o awans w barażach. Wyraźnie prowadzi niepokonana Anglia - 19 pkt.

We wrześniowym spotkaniu w Warszawie Polska pokonała Albanię 4:1.