Podopieczni Paulo Sousy przebywają od poniedziałku w hotelu Camiral koło Girony, treningi odbywają się na boisku treningowym położonym obok miejsca zakwaterowania.
Podobnie jak w poprzednich dniach, w środowych zajęciach - trwających około półtorej godziny - uczestniczyli wszyscy piłkarze.
- powiedział PAP team menedżer reprezentacji i rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.
Gorzej jest z pogodą, bo od rana padał rzęsisty deszcz, a już od wtorku jest tutaj zimno.
Środowy trening oglądali na miejscu przedstawiciele władz PZPN, na czele z prezesem Kuleszą.
Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) potwierdziła tego dnia, że nie ma żadnych przeszkód, aby w meczu z Andorą zadebiutował w reprezentacji obrońca Aston Villi Matty Cash, który otrzymał niedawno polski paszport.
- dodał Kwiatkowski.
Rzecznik PZPN i team menedżer reprezentacji już podczas niedawnej konferencji prasowej przypomniał, że to na krajowej federacji spoczywa odpowiedzialność za wiedzę, czy dany zawodnik jest uprawniony do gry.
W czwartek o godz. 10 rano biało-czerwoni wyjadą do stolicy Andory - miasta o takiej samej nazwie, gdzie w piątkowy wieczór (godz. 20.45) zagrają z gospodarzami mecz grupy I eliminacji mistrzostw świata.
- powiedział Kwiatkowski.
Już w środowe popołudnie do Andory udał się lekarz reprezentacji Tomasz Leśniak oraz osoby odpowiedzialne w kadrze za kwestie logistyczne.
Dzień po spotkaniu z Andorą biało-czerwoni przylecą do Warszawy. 15 listopada - na koniec eliminacji - zmierzą się na PGE Narodowym z Węgrami.
Na mundial w Katarze awansują bezpośrednio zwycięzcy każdej z grup, a drugie zespoły zagrają w marcu w dwustopniowych barażach. W grupie I prowadzi Anglia (20 pkt). Polska ma 17 pkt, Albania - 15, Węgry - 11, Andora - 6, a San Marino pozostaje bez punktu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.