Dzieło autorstwa Domenico Sepe jest darem władz miasta dla kibiców. Statua pozostanie przy stadionie, w pobliżu trybun do wieczora, by tam można było oddać hołd Maradonie.
Jak wyjaśniono, później zapadnie decyzja, gdzie definitywnie zostanie ustawiona.
W ulewnym deszczu w rejon Stadionu Diego Armando Maradona przybywają od rana tłumy kibiców. Są wśród nich także rodacy piłkarza, Argentyńczycy. To przede wszystkim około 300 kibiców jego dawnego klubu Boca Juniors z Buenos Aires, którzy przyjechali zwiedzać miejsca związane z życiem ich idola pod Wezuwiuszem.
Jeden ze starszych mieszkańców Neapolu powiedział agencji Ansa:
Burmistrz Gaetano Manfredi oświadczył w pierwszą rocznicę śmierci króla piłki: "Diego był nie tylko największym piłkarzem świata, ale sprawił także, że nasze miasto zaczęło mieć marzenia i je spełniać, dał nadzieję i oswobodzenie, jakiego zawsze potrzebuje".
Ogromne tłumy zgromadziły się też przed muralem Argentyńczyka w dzielnicy Spagnoli, zostawiając tam kwiaty, jego portrety i symbole klubu Napoli. Przybył tam także z bukietem biało-niebieskich róż, w barwach klubu jego prezes Aurelio De Laurentiis z synem Eduardo.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.