Timo Hildebrand jest bramkarzem reprezentacji Niemiec i... nie jest nic wart. Valencia, której jest zawodnikiem, chce się go pozbyć za wszelką cenę, dlatego nie chce za niego nawet złamanego grosza. "On może odejść do jakiego klubu chce. I to za darmo" - potwierdza dyrektor sportowy hiszpańskiej drużyny.
Wszystko przez to, że Niemiec od dwóch lat nie może wywalczyć sobie miejsca nie tylko w pierwszym składzie Valencii, lecz nawet na ławce rezerwowych. Hildebrand jest trzecim zawodnikiem
hiszpańskiej drużyny.
Klub poszedł mu więc na rękę i nie chce za niego żadnych pieniędzy, mimo iż sporo ich utopił sprowadzając znanego golkipera. Niemiec wróci prawdopodobnie do ojczyzny. W Bundeslidze przyjmą
go z otwartymi ramionami. Zainteresowane są: TSG Hoffenheim, Borussia Dortmund i 1. FC Koeln.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|