Blatterowi i Platiniemu, byłemu kapitanowi reprezentacji Francji, który był prezydentem UEFA, groziły wyroki do pięciu lat pozbawienia wolności za przestępstwa finansowe. Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości uznali jednak, że faktyczny pobyt w więzieniu w ich przypadku jest mało prawdopodobny. Werdykty 11-dniowego procesu spodziewane są 8 lipca.
Prokurator Thomas Hildbrand zwrócił się również do trzech sędziów szwajcarskiego Federalnego Sądu Karnego w Bellinzonie, aby Platini zapłacił FIFA ponad 2,2 miliona franków szwajcarskich (2,2 miliona dolarów) odszkodowania.
Blatter i Platini odpowiadają za korupcję, oszustwa, fałszerstwa i bezprawny przelew temu byłemu francuskiemu piłkarzowi dwóch milionów franków szwajcarskich.
Obaj byli działacze, którzy kiedyś blisko współpracowali, zaprzeczają, że dopuścili się złamania prawa. Twierdzą, że mieli ustną umowę w sprawie płatności, która dotyczyła prac doradczych w latach 1998-2002 byłego gwiazdora Juventusu Turyn i reprezentacji Francji. W wyniku tej afery Szwajcar zakończył swoje 17-letnie rządy w FIFA.
Blatter powiedział, że FIFA prawidłowo rozliczyła pieniądze, a Platini twierdził, że bezpodstawny zarzut wyszedł na jaw we wrześniu 2015 roku, aby zablokować mu kampanię na prezydenta FIFA.
Platini, który miał zostać następcą Blattera w 2016 roku, powiedział w oświadczeniu opublikowanym po posiedzeniu sądu, że jest "pogodny i pewny siebie".
- powiedział Platini.
Obaj oskarżeni zeznawali w zeszłym tygodniu i oczekuje się, że wydadzą oświadczenia na zakończenie procesu. Ma to nastąpić 22 czerwca.
86-letni Blatter ma poważne problemy kardiologiczne i w grudniu 2021 roku był przez ponad tydzień utrzymywany w stanie śpiączki. Z tego powodu proces na początku czerwca rozpoczął się z małym opóźnieniem.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.