Na co dzień bramkarz reprezentacji Polski jest twardzielem. Jednak i jemu zdarzają się chwile, gdy płacze jak dziecko. Ostatnio Artur Boruc uronił łzy, gdy młodsza siostra poprosiła go, by poprowadził ją do ołtarza.
". Jest im wdzięczny za ciągłe wsparcie. Był niezwykle szczęśliwy, gdy Kasia poprosiła go o odprowadzenie do ołtarza, po policzku spłynęły mu łzy" - mówi kolega polskiego bramkarza.
Na ślub młodszej siostry Boruca . Ciekawe, czy zniesie towarzystwo swojego eks-męża i jego obecnej narzeczonej, Sary Mannei?
"" - mówi dziennikowi "News Of The World" kolega Boruca. "Ona zamierza przenieść się do Szkocji. Także " - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|