Boruc przyjechał specjalnie do rodzinnych Siedlec, by towarzyszyć jednej z sióstr, Katarzynie w najważniejszej uroczystości w jej życiu. Przez cały wieczór przy boku bramkarza była jego śliczna kochanka.

Reklama

Kiedy orszak weselny pojawia się pod kościołem w Siedlcach, to nie młodzi wzbudzają sensację. Tylko Artur i Sara.

Na tak ważnej rodzinnej uroczystości piłkarza "The Bhoys" po prostu nie mogło zabraknąć. Sezon w lidze szkockiej już się skończył, więc na urlopie Boruc mógł sobie pozwolić na niczym nieskrępowaną zabawę na weselu ukochanej siostry. Patrząc na to, jak zjawiskowo wyglądała jego dziewczyna, nic dziwnego, że Boruc zapomniał o bożym świecie.

Wystrojona w różową, elegancką kreację i buty na wysokim obcasie Sara zwróciła na siebie uwagę wszystkich gości. O swój wygląd zadbał też Boruc, który luźne, sportowe ciuchy zamienił szykowne spodnie i markową koszulę. Jak na dżentelmena przystało, nawet pod kościołem bramkarz nie szczędził swojej sympatii czułości. Zakochani raz po raz zapamiętale się całowali, a Boruc nie odstępował swojej wybranki nawet na krok!

Widać było jednak, że były piłkarz Legii Warszawa bardzo przeżywał ślub młodszej siostry. Był do tego stopnia przejęty, że od czasu do czasu sięgał do kieszeni po paczkę papierosów.