Artur Boruc bawił się na weselu swojej siostry bardzo dobrze. Dzień później, podczas poprawin, doszło do wypadku, przez który bramkarz reprezentacji Polski trafił do szpitala! Boruc zawiózł tam pewną panią, która podczas hucznej zabawy rozbiła sobie głowę.
Bohaterski . Wsiadł do auta i wraz z kolegami oraz ofiarą nieszczęśliwego wypadku pomknął do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Siedlcach.
Pracownicy placówki byli zdziwieni wizytą jednego z najbardziej rozpoznawalnych sportowców w Polsce. "Rzeczywiście, byliśmy zaskoczeni wizytą pana Artura Boruca. Co dokładniej jej dolegało? Tego nie możemy zdradzić. Powiem tylko, że " - mówi szpitalna recepcjonistka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|