Arka Gdynia wystąpiła do zarządu PZPN, aby sobotni mecz z GKS Bełchatów (1:1) zweryfikować na jej korzyść. Zdaniem ekipy z Gdyni sędzia spotkania - Artur Radziszewski popełnił ewidentny błąd, który kosztował Arkę dwa punkty. Nie uznał prawidłowo zdobytego gola.
Chodzi o sytuację z 85. minuty sobotniego spotkania, kiedy arbiter nie uznał bramki dla Arki, gdyż dopatrzył się przewinienia Zbigniewa Zakrzewskiego.
"Choć nigdy w historii światowego futbolu nie zmieniono wyniku z boiska, to my wykorzystujemy wszystkie przysługujące nam kroki, aby zaprotestować przeciwko ewidentnemu wypaczeniu
wyniku meczu" - mówi Krzysztof Sampławski, prezes Arki.
Klub z Gdyni walczy o utrzymanie w Ekstraklasie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl