Dziennik Gazeta Prawana logo

Błaszczykowski nie chciał wstrzykiwać kompotu

28 czerwca 2009, 11:26
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jakub Błaszczykowski to najlepszy polski piłkarz. Dotarł na szczyt dzięki niezwykłej wytrwałości. Gdyby miał słabszą psychikę, mógłby wpaść w narkotykową matnię. Kiedy Kuba jako nastolatek trafił do Górnika Zabrze, zamieszkał w internacie. A tam był świadkiem dantejskich scen - były narkotyki, ktoś wstrzykiwał sobie kompot.

W internacie mieszkali młodzi piłkarze z całej Polski. Pozostawieni bez opieki po prostu wariowali.

Błaszczykowski nie chciał być taki, jak oni. Nie mógł wytrzymać internatowych imprez, nienawidził narkotyków. Szybko oznajmił swojej ukochanej babci Felicji Brzęczek, że wraca do Częstochowy. Opłaciło się. Poukładany Kuba zaszedł w piłce naprawdę daleko. A najlepsze jeszcze przecież przed nim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj