To było hitowe starcie drużyn zajmujących odpowiednio pierwsze i trzecie miejsce w rankingu FIFA.
Faworytkami meczu były piłkarki z USA, które jednak w regulaminowym czasie gry nie zdołały strzelić bramki, choć momentami miały zdecydowaną przewagę. Ale w ekipie "Trzech Koron" doskonały mecz rozegrała bramkarka Zecira Musovic, która kilkanaście razy uratowała zespół od straty gola.
Karnego na wagę zwycięstwa strzeliła dla Szwecji Lina Hurtig. O jej uznaniu zadecydował zapis VAR, gdyż bramkarka ekipy USA Alyssa Naeher sparowała piłkę na linii i dopiero zapis video ustalił, że gol padł prawidłowo.
Przewaga USA w zasadniczym czasie gry była tak duża, że Szwedki pierwszy strzał na bramkę rywalek oddały w... 85 minucie. Uderzała Sofia Jakobsson, ale trafiła prosto w ręce Naeher.
Mecz sędziowany przez Francuzkę Stephanie Frappart oglądało w Melbourne 27 706 widzów.
W pierwszym niedzielnym spotkaniu Holandia wygrała z RPA 2:0.
Rywalkami Szwedek w piątkowym ćwierćfinale w Auckland będą Japonki. W drugiej parze Hiszpanki zmierzą się z Holenderkami.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.