Według ustaleń miejscowej policji Fleurs był przypadkową ofiarą. Obrońca Kaizer Chiefs czekał w samochodzie na stacji benzynowej na przedmieściach Johannesburga. Do jego auta podeszli bandyci i grożąc mu bronią kazali mu wyjść z pojazdu.
Jeden ze sprawców odjechał autem piłkarza
Fleurs wysiadł z samochodu i wtedy padły strzały. Kule trafiły 24-latka w klatkę piersiową. Po strzelaninie jeden z morderców wsiadł do auta piłkarza i nim odjechał.
Policja prowadzi śledztwo. Przede wszystkim stara się ustalić tożsamość sprawców. Na razie nie podaje jednak żadnych szczegółów.
Minuta ciszy przed każdym meczem
Fleursa w mediach społecznościowych pożegnał już jego klub. Z wielkim smutkiem informujemy o tragicznej śmierci naszego piłkarza. Nasze myśli i modlitwy są w tym trudnym czasie z jego rodziną i przyjaciółmi - czytamy w komunikacie Kaizer Chiefs.
W najbliższy weekend wszystkie mecze w RPA zostaną poprzedzone minutą ciszy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.