Polacy przegrali w Radomiu 1:2. Przy obu golach dla rywali spory udział mieli biało-czerwoni. Najpierw tuż przed przerwą nie popisał się Peda.
Natomiast od razu po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania fatalnie zachował się Zych. Jego zawahanie wykorzystał napastnik gości i podwyższył na 2:0. Trzeba przyznać, że w tej sytuacji nie najlepiej piłkę do naszego bramkarza zagrał Maksymilian Pingot.
Mecz z trybun oglądał selekcjonera naszej reprezentacji. Probierz patrząc na "wyczyny" biało-czerwonych na pewno nie miał tęgiej miny.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.