Dziennik Gazeta Prawana logo

ME 2024. Pojedynek królów. Cristiano Ronaldo kontra Patrik Schick

17 czerwca 2024, 12:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo/PAP/EPA
We wtorek rozpocznie się rywalizacja w ostatniej grupie piłkarskich mistrzostw Europy w Niemczech - grupie F, w której Turcja zmierzy się z jedynym tegorocznym debiutantem Gruzją, a mistrz z 2016 roku Portugalia, potencjalnie z Cristiano Ronaldo w składzie, zagra z Czechami.

Od godziny 21 w Lipsku w centrum uwagi będzie najprawdopodobniej 39-letni Ronaldo. Jeśli wystąpi w którymkolwiek meczu w Niemczech, będzie pierwszym piłkarzem, który weźmie udział w sześciu edycjach mistrzostw Europy. Zadebiutował w nich w 2004 roku, gdy Portugalia sensacyjnie przegrała z Grecją w finale, a 12 lat później cieszył się z trofeum.

Rekordzista Cristiano Ronaldo

Ronaldo jest też rekordzistą pod względem liczby rozegranych spotkań - 25 i zdobytych goli - 14 w mistrzostwach Starego Kontynentu.

Przez całą karierę słynny "CR7" udowadniał, że jest wybitnym piłkarzem, ale jego marka nieco ucierpiała, gdy w 2023 roku przeszedł do klubu An-Nasr w Arabii Saudyjskiej i część kibiców przestała interesować się jego występami.

Jeśli jednak ktoś zastanawiał się, czy Ronaldo wciąż "nadaje się" do drużyny narodowej, Portugalczyk udowodnił to choćby w ostatnim towarzyskim meczu przed turniejem - grał z Irlandią (3:0) od pierwszej do ostatniej minuty i zdobył dwie bramki. W sumie w reprezentacji ma ich 130 i jest pod tym względem rekordzistą świata.

Czesi byli rywalami Polski w grupie eliminacji ME, w której zajęli drugie miejsce. Wygrali wszystkie cztery mecze towarzyskie przed Euro 2024, choć rywali dobrali sobie raczej z nie najwyższej półki: grali z Norwegią, Armenią, Macedonią Północną (wszystkie 2:1) oraz z Maltą. Tę ostatnią pokonali 7:1, odnosząc jedno z najwyższych zwycięstw w historii.

Wieczorny mecz będzie też pojedynkiem królów strzelców poprzedniej edycji ME: Ronaldo i Patrika Schicka. Obaj mieli po pięć trafień. Jedną ze swoich bramek Czech zdobył przeciwko Szkocji z połowy boiska, a ten gol został później uznany za najładniejszy w turnieju.

Nikt nie stawia na Turków

Trzy godziny wcześniej w Dortmundzie dojdzie do pojedynku Turcji z Gruzją.

Turcja w ostatnim towarzyskim meczu przed rozpoczęciem Euro 2024 zmierzyła się w Warszawie z Polską i przegrała 1:2. W pierwszej kolejce grupy F czeka ją teoretycznie najłatwiejsze zadanie, bo Gruzja nie ma jeszcze żadnego doświadczenia z wielkich turniejów piłkarskich. Do tegorocznych ME przedostała się przez marcowe baraże, w finale których pokonała po rzutach karnych Grecję.

W kadrze debiutanta jest dwóch piłkarzy, którzy występują w polskich klubach: Otar Kakabadze z Cracovii oraz Nika Kwekweskiri z Lecha Poznań.

Turcja w poprzedniej edycji turnieju była typowana na "czarnego konia", ale zupełnie nie wywiązała się z tej roli. W słabym stylu przegrała wszystkie mecze fazy grupowej i odpadła z rozgrywek w zapomnieniu. W tym roku raczej nikt na nią nie stawia, a paradoksalnie to może działać na korzyść podopiecznych selekcjonera Vincenzo Montelli.

Calhanoglu imponował w tym roku w barwach Interu Mediolan, zostając mistrzem Włoch. Inną gwiazdą Turcji, choć dopiero wschodzącą, jest 19-letni gracz Realu Madryt Arda Guler.

Wtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej. W piątek swój drugi mecz - po porażce z Holandią 1:2 - rozegra Polska, a rywalem tym razem będzie Austria.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Ronaldo odpowiedział Messiemu i Haalandowi. Portugalia rozbiła Uzbekistan »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj