Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla Ukraińców jest zdrajcą i wrogiem numer jeden po Putinie. Znów im podpadł

24 września 2024, 08:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Anatolij Tymoszczuk
Anatolij Tymoszczuk/ShutterStock
Anatolij Tymoszczuk był jedną z ikon ukraińskiego futbolu. Po wybuchu wojny zdradził swój kraj i opowiedział się po stronie rosyjskiego najeźdźcy. Teraz po raz kolejnym swoim czynem zasłużył na pogardę ze strony rodaków. 

Tymoszczuk po Andriju Szewczenko to najbardziej rozpoznawalny piłkarz w ostatnich kilkudziesięciu latach. Przez lata był kapitanem reprezentacji Ukrainy. 

Tymoszczuk objęty sankcjami

Tymoszczuk w swoim piłkarskim CV może pochwalić się grą dla takich klubów jak: Szachtar Donieck, Bayern Monachium czy Zenit Petersburg. W tym ostatnim klubie po zakończeniu kariery został asystentem trenera. Na swoim koncie ma triumf w Pucharze UEFA i Superpucharze Europy. 

Po wybuchy wojny w Ukrainie wybrał pieniądze i został w Rosji. W ojczyźnie uznano go za zdrajcę. Odebrano mu wszystkie tytuły i skreślono z listy wybitnych reprezentantów kraju. Za prorosyjskość został objęty sankcjami. 

Tymoszczuk wsparł rosyjską armię

Tymoszczuk w teraz ponownie podpadł Ukraińcom. Zagrał w meczu upamiętniającym bitwę pod Leningradem. Swoją koszulkę przekazał na licytację, a dochód z jej sprzedaży został przeznaczony na wsparcie rosyjskiej armii walczącej w obwodzie Kurskim. 

Zachowanie Tymoszczuka w mediach społecznościowych ostro skrytykował jego były kolega z reprezentacji Ukrainy. 

Jesteś łajdakiem. Bardzo mi przykro, że grałem z tobą w tej samej drużynie. Jesteś rosyjskim psem, który sprzedał się za pieniądze. Pamiętaj, że twoi rodzice tu mieszkają. Jesteś kretynem, już nie żyjesz - napisał Ołeksandr Alijew. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKatastrofa Igi Świątek. Pierwsza rywalka odprawiła Polkę do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj