Tymoszczuk po Andriju Szewczenko to najbardziej rozpoznawalny piłkarz w ostatnich kilkudziesięciu latach. Przez lata był kapitanem reprezentacji Ukrainy.
Tymoszczuk objęty sankcjami
Tymoszczuk w swoim piłkarskim CV może pochwalić się grą dla takich klubów jak: Szachtar Donieck, Bayern Monachium czy Zenit Petersburg. W tym ostatnim klubie po zakończeniu kariery został asystentem trenera. Na swoim koncie ma triumf w Pucharze UEFA i Superpucharze Europy.
Po wybuchy wojny w Ukrainie wybrał pieniądze i został w Rosji. W ojczyźnie uznano go za zdrajcę. Odebrano mu wszystkie tytuły i skreślono z listy wybitnych reprezentantów kraju. Za prorosyjskość został objęty sankcjami.
Tymoszczuk wsparł rosyjską armię
Tymoszczuk w teraz ponownie podpadł Ukraińcom. Zagrał w meczu upamiętniającym bitwę pod Leningradem. Swoją koszulkę przekazał na licytację, a dochód z jej sprzedaży został przeznaczony na wsparcie rosyjskiej armii walczącej w obwodzie Kurskim.
Zachowanie Tymoszczuka w mediach społecznościowych ostro skrytykował jego były kolega z reprezentacji Ukrainy.
Jesteś łajdakiem. Bardzo mi przykro, że grałem z tobą w tej samej drużynie. Jesteś rosyjskim psem, który sprzedał się za pieniądze. Pamiętaj, że twoi rodzice tu mieszkają. Jesteś kretynem, już nie żyjesz - napisał Ołeksandr Alijew.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.