Kapitalny finisz i historyczne zwycięstwo
Kuś od początku mistrzostw należała do grona zawodniczek liczących się w walce o podium. W finale potwierdziła wysoką formę, pokonując jedno okrążenie w czasie 51,06 s.
Polka wyprzedziła reprezentantkę Stanów Zjednoczonych Ataję Stephanie-Vazquez, która uzyskała 51,36, oraz Tiannę Springer z Gujany z wynikiem 51,76.
Rezultat Kuś oznacza nie tylko tytuł mistrzyni świata, ale także nowy rekord Polski do lat 20 na 400 metrów.
„Złota zupełnie się nie spodziewałam”
Po biegu zawodniczka AZS UWM Olsztyn przyznała, że przed finałem towarzyszyły jej spore emocje. Do Eugene przyjechała z myślą o zdobyciu medalu, choć w głębi duszy marzyła o najwyższym stopniu podium.
„Myślałam, że zdobycie medalu będzie taką bezpieczną opcją, natomiast złota zupełnie się nie spodziewałam. W trakcie biegu cały czas czułam jednak, że jestem na medalowej pozycji. Wiedziałam, że jestem w stanie to wyciągnąć i trzeba walczyć do samego końca” – relacjonowała Kuś, cytowana w komunikacie PZLA.
O losach złotego medalu zdecydowały ostatnie metry. Polka na finiszową prostą wychodziła przekonana, że może zakończyć rywalizację na drugim miejscu.
„Kiedy wychodziłam na ostatnią prostą, myślałam, że będę druga za Amerykanką. Bardzo chciałam jednak zdobyć ten złoty medal i ostatkami sił udało mi się wyszarpać go na ostatnich metrach. To było niesamowite” – dodała.
Z Eugene prosto na mistrzostwa Europy
Na odpoczynek po największym sukcesie w juniorskiej karierze Kuś nie będzie miała wiele czasu. W sobotę wieczorem czasu polskiego odbierze złoty medal, a następnie uda się bezpośrednio do Birmingham, gdzie w poniedziałek rozpoczną się mistrzostwa Europy seniorów. Młoda sprinterka podkreśla jednak, że po triumfie w Eugene może przystąpić do kolejnego wyzwania bez dodatkowej presji.
„Cel na ten sezon już zrealizowałam, zdobywając złoty medal MŚJ, dlatego teraz mogę podejść do kolejnego startu ze spokojną głową” – podsumowała.
Anastazja Kuś jest córką byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej Marcina Kusia. Jej sukces w Eugene już teraz zapisał się w historii polskiej lekkoatletyki. Mistrzostwa świata do lat 20 zakończą się w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego.
