Cristiano Bergodi wyleciał z hukiem ze Steauy Bukareszt. Włoski trener podpadł ekscentrycznemu właścicielowi rumuńskiego klubu, Gigiemu Becaliemu. W przerwie meczu w Lidze Europy z Sheriffem Tyraspol Bergodi nie wpuścił prezesa do szatni. Ten natychmiast się zemścił.
Poniżony przez Włocha Becali wkrótce po ostatnim gwizdku sędziego oznajmił, że Bergodi już nie jest trenerem Steauy, która
zremisowała ze Sheriffem 0:0. "Teraz trenerem jest Mihali Stichita i pierwszy trening poprowadzi w piątek" - powiedział prezes.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|