Odwołanie byłego selekcjonera zostało odrzucone
Obrońcy 47-letniego Li złożyli odwołanie, które zostało jednak odrzucone. Wyrok jest prawomocny.
Li został skazany w ramach szeroko zakrojonej walki chińskiego rządu z korupcją w sporcie. Były piłkarz Evertonu i Sheffield United został uznany winnym wielu przestępstw związanych z łapówkarstwem.
Łączna wartość łapówek wynosi 120 milionów juanów
Sąd w Xianning zarzucił byłemu selekcjonerowi reprezentacji Chin m.in., że od 2015 roku, gdy był asystentem trenera w klubie Hebei China Fortune, do 2021 roku, gdy zrezygnował z funkcji trenera reprezentacji Chin, Li dawał i przyjmował łapówki o łącznej wartości 120 milionów juanów (16,51 mln dolarów). W zamian - jak stwierdził sąd - powoływał zawodników do reprezentacji i podpisywał z nimi lukratywne kontrakty.
Były selekcjoner przyznał się do winy
47-latek przyznał się do winy. Potwierdził także, że zapłacił równowartość prawie 400 tys. euro, aby zapewnić sobie nominację na selekcjonera reprezentacji. Przyznał również, że pomagał w ustawianiu wyników meczów, gdy był trenerem klubowym.
Jest mi bardzo przykro. Są jednak pewne rzeczy, które w tamtym czasie były powszechną praktyką w piłce nożnej - powiedział podczas rozprawy sądowej
W reprezentacji Chin Li wystąpił w 34 meczach. W 2012 zakończył karierę, od stycznia 2020 do grudnia 2021 roku był trenerem kadry narodowej.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
