Raków fatalnie spisuje się w Ekstraklasie. Po 12. kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Sezon na ławce trenerskiej zaczynał Dawid Kroczek. Jego miejsce na chwilę zajął Dawid Szulczek. Trzecią osobą, która zasiadała za sterem drużyny z Częstochowy był wykupiony za około milion zł z Radomiaka Radom Tomasz Kaczmarek, ale i on zaledwie po miesiącu pracy został zwolniony.
Fatalny błąd Trelowskiego
Lekiem na całe zło ma się okazać Dawid Szwarga, dla którego jest to powrót do Rakowa po trzech latach przerwy. 36-letni szkoleniowiec swoją drugą przygodę z "Medalikami" zaczął od ligowej porażki 1:2 z Wisłą Kraków.
W drugim mecz również zanosiło się na przegraną. W 51. minucie Kacper Trelowski popełnił fatalny błąd. Bramkarz Rakowa postanowił "zabawić" się z napastnikiem Motoru. Zamiast wybić piłkę zrobił zwód i we własnym polu karnym ograł Karola Czubaka. Jednak zbyt długo zwlekał z podaniem i snajper gospodarzy zdążył wsunąć nogę przed futbolówkę, a spóźniony golkiper "Medalików" kopnął w kończynę rywala. Sędzia Paweł Raczkowski nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na gola zamienił Mbaye Ndiaye.
Karić zaliczył udany debiut
Dramat Motoru zaczął się w doliczonym czasie gry. Dwie minuty po upływie regulaminowych 90. minut drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Bartosz Bereszyński. Grający w osłabieniu gospodarze stracili bramkę. Gola na wagę na wagę dogrywki strzelił Lamine Diaby-Fadiga.
Dodatkowych 30 minut gry nie przyniosło rozstrzygnięcia. Losy awansu rozstrzygnęły się w rzutach karnych. Ich bohaterem został rezerwowy bramkarz Rakowa. Karić na boisku pojawił się na początku dogrywki. W serii jedenastek trzykrotnie nie dał się pokonać piłkarzom Motoru. Dwukrotnie bronił ich strzały, a raz piłka trafiła w słupek. Dla 21-latka z Bośni i Hercegowiny był to debiut w barwach Rakowa.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
