Dziennik Gazeta Prawana logo

Polonia Warszawa zatopiła na Konwiktorskiej Arkę Gdynia

23 kwietnia 2011, 21:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polonia przystąpiła do meczu z Arką po trzech kolejnych zwycięstwach, ale bez dwóch piłkarzy, którzy mogliby zadbać o strzelanie bramek. Artur Sobiech jest kontuzjowany, a Euzebiusz Smolarek pauzował za czerwoną kartkę. Ale to nie przeszkodziło jej w pokonaniu ekipy z Gdyni.

Wobec ich absencji trener Jacek Zieliński zmuszony był wystawić w ataku Daniela Gołębiewskiego, który już w pierwszej połowie mógł, a może nawet powinien, skompletować hat-tricka. Wszystkie dogodne okazje zmarnował i gdyby nie koledzy, miałby pewnie smutne święta.

Już w pierwszej minucie znalazł się sam przed Marcelo Moretto, ale nieco zaskoczony obrotem sprawy strzelił zbyt lekko. W 27. minucie również zachował się nieporadnie w polu karnym Arki, a jego strzał został zablokowany, ale po dobitce z 13 metrów Łukasza Trałki piłka znalazła drogę do siatki.

W 43. minucie znowu w dogodnej sytuacji spudłował Gołębiewski, ale tuż przed przerwą gospodarze cieszyli się z drugiej bramki. Trałka wdał się w pojedynek z kilkoma gdyńskimi obrońcami. To ich mijał, to tracił piłkę, by ją odzyskać i gdy wydawało się, że wkrótce jego taniec się zakończy, został podcięty w polu karnym. Sędzia wskazał na rzut karny, a Adrian Mierzejewski pewnie trafił z 11 metrów.

Dwubramkowe prowadzenie sprawiło, że "Czarne Koszule" zaczęły grać spokojniej i swobodniej. Efekty przyniosło to już pięć minut po przerwie, kiedy po dośrodkowaniu Tomasza Brzyskiego efektowną główką rezultat podwyższył Łukasz Piątek.

Ten gol sprawił, że mecz był rozstrzygnięty, a piłkarze obu zespołów myślami bliżej rodzin i świątecznych stołów niż walki o każdą piłkę.

Poloniści zwolnili tempo, oddali inicjatywę i goście kilka razy przedostali się na przedpole bramki Sebastiana Przyrowskiego, ale ten ani raz nie musiał interweniować.

Wielkanocny nastrój nie przeszkodził jednak graczom trenera Jacka Zielińskiego w zdobyciu kolejnego gola. W 85. minucie dwójkową akcję Mierzejewski - Piątek ten pierwszy wykończył płaskim strzałem i ustalił wynik spotkania na 4:0.

Najlepszym komentarzem do występu gdynian była sytuacja z 80. minuty, kiedy po strzale Emila Nolla z rzutu wolnego na murawę padł trafiony piłką Tadas Labukas. A kibice Polonii, oprócz świątecznych życzeń, skandowali też nazwisko m.in. właściciela i prezesa klubu Józefa Wojciechowskiego, co zdarzyło im się po raz pierwszy od kilku miesięcy.

Polonia Warszawa - Arka Gdynia 4:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Łukasz Trałka (27), 2:0 Adrian Mierzejewski (45+2-karny), 3:0 Łukasz Piątek (50-głową), 4:0 Adrian Mierzejewski (85).
Żółta kartka - Polonia Warszawa: Bruno Coutinho. Arka Gdynia: Ante Rozic, Emil Noll, Marciano Bruma, Denis Glavina.
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz). Widzów 4 107.
Polonia Warszawa: Sebastian Przyrowski - Radek Mynar (46. Jakub Tosik), Adam Kokoszka, Tomasz Jodłowiec, Tomasz Brzyski - Adrian Mierzejewski, Łukasz Trałka, Andreu Mayoral, Łukasz Piątek, Bruno Coutinho (79. Paweł Wszołek) - Daniel Gołębiewski (70. Łukasz Teodorczyk).
Arka Gdynia: Marcelo Moretto - Marciano Bruma, Ante Rozic, Maciej Szmatiuk, Emil Noll - Giovanni Duarte (56. Filip Burkhardt), Paweł Zawistowski, Miroslav Bozok, Denis Glavina (70. Robert Bednarek) - Rafał Siemaszko (52. Mirko Ivanovski), Tadas Labukas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj