Dziennik Gazeta Prawana logo

Widzew przy pustych trybunach pokonał Zagłębie

15 maja 2011, 19:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mecz Widzewa z KGHM Zagłębie został rozegrany bez udziału publiczności. Był to efekt piątkowej decyzji wojewody łódzkiego Jolanty Chełmińskiej, która na wniosek policji zamknęła dla widzów stadion przy al. Piłsudskiego.

Ciszę na obiekcie od czasu do czasu przerywały jednak śpiewy najwierniejszych fanów Widzewa, których kilkuset zebrało się pod obiektem. Kibice próbowali prowadzić doping, ale na pustych trybunach najlepiej słychać było boiskowe rozmowy piłkarzy i trenerów obu drużyn.

Pojedynek toczony w sparingowej atmosferze w pierwszej połowie nie przyniósł wielkich emocji. Pierwszy celny strzał piłkarze oddali dopiero w 36. minucie. Autorem tego uderzenia był Piotr Grzelczak. Napastnik Widzewa strzelił mocno, ale Bojan Isailović odbił piłkę. Pięć minut później golkiper Zagłębia nie miał już jednak szans na skuteczną interwencję. Gospodarze bez większych problemów przedostali się pod bramkę przyjezdnych. Dudu zagrał do Krzysztofa Ostrowskiego, który głową skierował piłkę do siatki.

Po zmianie stron inicjatywę przejęli goście. Piłkarze z Dolnego Śląska w pierwszym kwadransie drugiej połowy wypracowali sobie więcej podbramkowych sytuacji, niż w pierwszej odsłonie meczu. Z reguły posyłali piłkę obok bramki lub nad nią. Ich akcje były jednak coraz groźniejsze. W 62. minucie po uderzeniu Dawida Plizgi tylko efektowna interwencja Bartosza Kanieckiego uratowała Widzew od straty gola. Kolejna próba przyjezdnych zakończyła się już powodzeniem. W 67. minucie Plizga przerzucił piłkę nad obrońcami Widzewa, a wbiegający w pole karne Szymon Pawłowski doprowadził do remisu.

Widzew w tej fazie meczu miał ogromne problemy z przedostaniem się na połowę rywala, jednak mimo to szybko odzyskał prowadzenie. W 73. minucie w niegroźnej sytuacji obrońcy Zagłębia wykazali się ogromną niefrasobliwością. Zamiast wybić piłkę z własnego pola karnego podali ją pod nogi Darvydasa Sernasa. Litwin nie zmarnował prezentu i ładnym strzałem pokonał Isailovicia. Trzy minuty przed zakończeniem regulaminowego czasu gry do remisu ponownie mógł doprowadzić Pawłowski, ale tym razem po uderzeniu kapitana Zagłębia piłka trafiła w słupek.

Widzew Łódź - KGHM Zagłębie Lubin 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Krzysztof Ostrowski (41, głową), 1:1 Szymon Pawłowski (67), 2:1 Darvydas Sernas (73).
Żółta kartka - Widzew: Mindaugas Panka.
Sędzia: Paweł Gil (Lublin).
Mecz bez udziału publiczności.
Widzew: Bartosz Kaniecki - Adrian Budka, Jarosław Bieniuk, Sebastian Zalepa, Dudu - Krzysztof Ostrowski (88. Przemysław Oziębała), Łukasz Broź, Mindaugas Panka, Rafał Grzelak (70. Nika Dzalamidze) - Piotr Grzelczak, Prejuce Nakoulma (59. Darvydas Sernas).
KGHM Zagłębie: Bojan Isailovic - Przemysław Kocot (70. Adrian Błąd), Bartosz Rymaniak, Sergio Reina, Fernando Dinis - Dawid Abwo, Damian Dąbrowski (88. Deniss Rakels), Dawid Plizga, Amer Osmanagic (45. Martins Ekwueme), Szymon Pawłowski - Mouhamadou Traore.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj