Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruch pokonał Widzew w "meczu przyjaźni"

1 października 2011, 15:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kibice obu drużyn od lat żyją w dobrych stosunkach, toteż miał to być "mecz przyjaźni". Widzowie mogli się zaopatrzyć nawet w szaliki w łączonych barwach Ruchu i Widzewa.

Ruch Chorzów - Widzew Łódź 3:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Marcin Malinowski (28), 2:0 Maciej Jankowski (51), 3:0 Arkadiusz Piech (67), 3:1 Piotr Grzelczak (71).

Żółta kartka - Ruch Chorzów: Igor Lewczuk. Widzew Łódź: Jarosław Bieniuk, Ugochukwu Ukah, Dudu. Czerwona kartka za drugą żółtą - Widzew Łódź: Ugochukwu Ukah (66).

Sędzia: Tomasz Garbowski (Opole). Widzów 6 000.

Ruch Chorzów: Michal Peskovic - Igor Lewczuk, Rafał Grodzicki, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski - Wojciech Grzyb (88. Jakub Smektała), Marcin Malinowski, Paweł Lisowski, Łukasz Janoszka (81. Marek Zieńczuk) - Maciej Jankowski (69. Paweł Abbott), Arkadiusz Piech.

Widzew Łódź: Maciej Mielcarz - Adrian Budka, Ugochukwu Ukah, Jarosław Bieniuk, Dudu - Krzysztof Ostrowski, Bruno Pinheiro (46. Piotr Mroziński), Mindaugas Panka, Princewill Okachi (59. Hachem Abbes) - Nika Dżalamidze, Piotr Grzelczak (71. Emil Wrażeń).

Pierwsze minuty taki "letni" mecz zwiastowały. Poza strzałem Piotra Grzelczaka, obronionym przez chorzowskiego bramkarza, na boisku niewiele się działo.

Gospodarze musieli sobie w sobotę radzić bez kontuzjowanego środkowego pomocnika Gabora Straki, ale w 28. minucie prowadzili. Piłkę odbitą od muru po rzucie wolnym Łukasza Janoszki przejął Marcin Malinowski, uderzył zza pola karnego, a zmylony rykoszetem łódzki bramkarz skapitulował.

Chorzowianie, mimo przewagi do przerwy, nie zdołali podwyższyć prowadzenia. Udało się im sześć minut po zmianie stron. Malinowski prostopadłym podaniem obsłużył Macieja Jankowskiego, który z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z Maciejem Mielcarzem. Golem mogła się skończyć kolejna akcja Ruchu, bowiem Piotr Stawarczyk trafił w słupek.

Ostatecznie pognębieni zostali łodzianie w ciągu dwóch minut. Najpierw idealnej okazji do zdobycia kontaktowego gola nie wykorzystał Piotr Grzelczak, a zaraz potem po drugiej żółtej kartce wyleciał z boiska Ukah. Mało tego, po jego faulu na Łukaszu Janoszce sędzia podyktował rzut karny. Bramkarz Widzewa choć obronił strzał Wojciecha Grzyba, nic nie mógł zrobić wobec dobitki Arkadiusza Piecha.

Nieco pocieszenia dał gościom w 71. minucie Piotr Grzelczak. Wykorzystał niepewną interwencję chorzowskiego bramkarza po "bombie" Dudu z rzutu wolnego i ustalił wynik spotkania, w którym Widzew doznał pierwszej porażki w sezonie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj