Dziennik Gazeta Prawana logo

T-Mobile Ekstraklasa: Pietrowski uratował głowę trenera Lechii

16 października 2011, 16:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
T-Mobile Ekstraklasa: Pietrowski uratował głowę trenera Lechii
Newspix
Tomasz Kafarski siedział na beczce prochu. Jednak jego piłkarze uratowali mu skórę. Pokonali w Lubinie Zagłębie 1:0. Gola na wagę trzech punktów i zachowania trenerskiego stołka strzelił Marcin Pietrowski.

Do niedzielnego spotkania Zagłębie przystąpiło bez kontuzjowanego Macieja Małkowskiego i w mocno zmienionym składzie. Dość niespodziewanie na ławce rezerwowych usiedli m.in. pomocnik Szymon Pawłowski i obrońca Bartosz Rymaniak. Lechia przyjechała do Lubina bez kontuzjowanego Ivana Lukjanovsa.

Początek meczu okazał się być wyrównanym, ale prowadzonym w dość wolnym tempie widowiskiem. Zawodnicy obu drużyn starali się walczyć o każdą piłkę, ale brakowało dokładnych zagrań i strzałów na bramkę. W miarę upływu czasu zaczęła się jednak zaznaczać coraz wyraźniejsza przewaga gospodarzy, a dobrych okazji do zdobycia gola nie wykorzystali m.in. Kamil Wilczek i Darvydas Sernas.

Lechia zaatakowała śmielej dopiero w końcówce i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 44. minucie po zespołowej akcji Abdou Traore z 18 metrów trafił w słupek. Chwilę później lubinianie nie mieli już tyle szczęścia. Csaba Horvath wybił piłkę wprost pod nogi stojącego przed polem karnym Marcina Pietrowskiego, który pozostawiony bez opieki, precyzyjnym strzałem tuż przy słupku zdobył swoją pierwszą bramkę w ekstraklasie.

Po zmianie stron gospodarze rzucili się do ataku i już w 50. minucie bliscy byli zdobycia bramki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Szymona Pawłowskiego piłkę z linii bramkowej wybił stojący przy słupku Vytautas Andruskevicius. W odpowiedzi na bramkę Zagłębia uderzał Traore, ale piłka odbiła się od poprzeczki. W 68. minucie na strzał z ponad 20. metrów zdecydował się Wilczek, ale piłka tym razem odbiła się od słupka.

Kwadrans przed końcem meczu Lechia bliska była zdobycia drugiej bramki. Levon Airapetian dośrodkował z rzutu rożnego w pole bramkowe wprost na głowę Rafała Janickiego, jednak wyciągnięty jak struna Bojan Isailovic zdołał przerzucić piłkę nad poprzeczką. Gospodarze atakowali do ostatnich minut i już w doliczonym czasie gry sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Kamil Wilczek.

KGHM Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk 0:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Marcin Pietrowski (45+1).

Żółta kartka - KGHM Zagłębie Lubin: Arkadiusz Woźniak. Lechia Gdańsk: Paweł Nowak, Marcin Pietrowski, Abdou Traore.

Sędzia: Paweł Pskit (Łódź). Widzów 6 500.

KGHM Zagłębie Lubin: Bojan Isailovic - Marcin Kowalczyk, Patryk Rachwał, Sergio Reina, Csaba Horvath, Costa Nhamoinesu - Dawid Abwo (77. Janusz Gancarczyk), Łukasz Hanzel (46. Szymon Pawłowski), Kamil Wilczek, Darvydas Sernas (77. Mouhamadou Traore) - Arkadiusz Woźniak.

Lechia Gdańsk: Wojciech Pawłowski - Rafał Janicki, Luka Vucko, Sergejs Kożans, Vytautas Andriuskevicius - Łukasz Surma, Marcin Pietrowski, Lewon Hajrapetjan, Paweł Nowak (72. Piotr Wiśniewski), Abdou Traore (90. Tomasz Dawidowski) - Josip Tadic (63. Fred Benson).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj