Po ostatnim meczu z Lechią Gdańsk (0:1) Urban nie krył rozczarowania wynikiem i postawą swoich piłkarzy. "To było jedno z tych spotkań, o których się mówi +mecz o wszystko+ lub +mecz o życie+. (...) Dlatego trudno wytłumaczyć to, że podarowaliśmy pierwsze 45 minut. Byliśmy sparaliżowani, graliśmy niedokładnie i nie radziliśmy sobie z presją" - powiedział.

Reklama

Po poniedziałkowym spotkaniu zarządu klubu większość mediów spodziewała się informacji o zwolnieniu szkoleniowca, jednak do zmian kadrowych nie doszło. Mimo ciągle niepewnej sytuacji, zmiana trenera na dwa dni przed meczem ligowym z Koroną Kielce wydaje się jednak obecnie bardzo mało realna.

"Trener Urban poprowadzi najprawdopodobniej drużynę w meczu z Koroną i wynik tego spotkania będzie dla niego prawdopodobnie wiążący w sprawie dalszej współpracy" - powiedział PAP w środę rzecznik prasowy Zagłębia Michał Sałkowski.

Szkoleniowiec zapowiedział wcześniej, że sam nie poda się do dymisji. "Takie jest życie trenera. Wtedy, kiedy drużyna nie gra na miarę oczekiwań klubu i kibiców, to pierwszy traci robotę trener. Taka jest nasza pozycja, wiemy, że zależymy od wyników i ja także się z tym liczę. Doskonale to rozumiem, jestem sam bardzo rozczarowany, bo nie takie są moje ambicje jako trenera" - podkreślił.

Jak przyznał, w zespole konieczna jest poprawa "sfery mentalnej". "Musimy sobie radzić w takich sytuacjach i sprzedać dużo lepiej umiejętności, które mają piłkarze. Jako trener zdobywam doświadczenie właśnie w takich trudnych sytuacjach. Podobnie zawodnicy, bo dobrego piłkarza poznaje się nie wtedy, kiedy wszystko się wygrywa, ale w ciężkich momentach" - dodał.

Urban pracuje w Zagłębiu od marca 2011 r. Wcześniej prowadził m.in. Legię Warszawa i Polonię Bytom. Ze stołecznym zespołem wywalczył dwa wicemistrzostwa kraju, zdobył Puchar Polski i Superpuchar.

Obecnie lubinianie z dorobkiem siedmiu punktów zajmują 15. miejsce w tabeli ekstraklasy. Spotkanie z Koroną Kielce rozpocznie się w piątek o godz. 18.