Spółka Ekstraklasa SA nie jest w stanie ocenić, czy pozostałe dziesięć drużyn jest w stanie wejść do systemu w ustawowym terminie. Jeśli nie – nie będą mogły one rozgrywać meczów na swoich stadionach.

Od 12 listopada kluby muszą mieć współdziałające ze sobą systemy biletowe i korzystać z tej samej centralnej bazy z danymi kibiców.

Konrad Opalski z kancelarii prawnej Bird & Bird Maciej Gawroński wskazuje, że każdy klub ma obowiązek dołączenia do wniosku o wydanie zezwolenia na przeprowadzenie meczu, czyli imprezy masowej, oświadczenia o spełnieniu wymogów dotyczących systemów elektronicznych. W przeciwnym razie wójt, burmistrz lub prezydent miasta nie wydadzą zezwolenia. Jednak scenariusz taki jest możliwy pod warunkiem, że władze samorządowe sprawdzą, czy klub jest podłączony do centralnego systemu identyfikacji, czy nie.

Na razie kluby są w lesie. Na niektórych stadionach, np. Ruchu Chorzów, trzeba zainwestować w nowy sprzęt. Klub musi m.in. zmodernizować czytniki kart kibica. Donata Chruściel, rzeczniczka klubu zapewnia, że wszystko jest pod kontrolą. Ale ma duże wątpliwości, czy pozostałe dziewięć drużyn zdąży ze wszystkim na czas. Zwłaszcza, że samo spełnienie technicznych wymagań to za mało. – Kluby muszą złożyć deklaracje o udostępnieniu danych swoich kibiców w centralnym systemie, a nie wszystkie podpisały taki dokument – mówi.