Przed tygodniem wicemistrzowie Polski z niemałym trudem pokonali na własnym boisku PGE GKS Bełchatów 1:0, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Argentyńczyk Cristian Omar Diaz z rzutu karnego. Dzięki zdobyciu trzech punktów Śląsk awansował na drugie miejsce w tabeli i do prowadzącej Legii Warszawa traci trzy punkty.
- podkreślił trener.
Szkoleniowiec przyznał, że Podbeskidzie już od dawna nie jest drużyną, która na początku sezonu wysoko przegrywała. dodał.
Do sobotniego spotkania wrocławianie przystąpią w najmocniejszym składzie m.in. z powracającymi po kontuzji Kaźmierczakiem, Łukaszem Madejem i Mariuszem Pawelcem. Nikt w zespole Śląska nie będzie także pauzował za kartki, ale aż czterech piłkarzy ma na swoim koncie po trzy żółte kartoniki i każde kolejne takie upomnienie będzie dla nich oznaczało przymusową przerwę.
Początek meczu zaplanowano na 13.30.