Dziennik Gazeta Prawana logo

T-Mobile Ekstraklasa: Dwa karne i dwie kartki pomogły wygrać Śląskowi

26 sierpnia 2012, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mateusz Cetnarski
Mateusz Cetnarski/Newspix
Korona przyjechała do Wrocławia w niemal najsilniejszym składzie i z nadzieją na rehabilitację po ubiegłotygodniowej porażce z Legią Warszawa 0:4. Nic z tego nie wyszło. Śląsk po golach Mateusza Cetnarskiego pokonał ekipę gości 2:0, która po dwóch czerwonych kartkach mecz kończyła w "9".

Gospodarze przystąpili do meczu bez sześciu zawodników zawieszonych przed sezonem przez Komisję Ligi, m.in. Sebastiana Mili i Mariusza Pawelca. Wrocławianie rozpoczęli z dużym animuszem i już w 7. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Johan Voskamp, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i ostatecznie Zbigniew Małkowski zdołał złapać piłkę. Goście próbowali atakować skrzydłami, ale brakowało im dokładności w wykończeniu akcji.

W 24. minucie błąd popełnił Tadas Kijanksas; piłka trafiła pod nogi Waldemara Soboty, który wpadł w pole karne i został sfaulowany przez interweniującego Małkowskiego. Sędzia bez wahania ukarał bramkarza gości czerwoną kartką i podyktował rzut karny. Po strzale Mateusza Cetnarskiego wprowadzony chwilę wcześniej Ukrainiec Ołeksij Szlakotin zdołał odbić piłkę, ale przy dobitce pomocnika Śląska był już bezradny.

Chwilę później Pavol Stano zdobył bramkę dla Korony, jednak sędzia odgwizdał spalonego i gol nie został uznany. Natomiast tuż przed przerwą błąd popełnił Szlakotin, a zmierzającą do pustej bramki piłkę ręką zatrzymał Tomasz Lisowski. Sędzia ukarał zawodnika czerwoną kartką i podyktował kolejny rzut karny, który na bramkę ponownie zamienił Cetnarski.

Po zmianie stron osłabiona Korona nie była w stanie nawiązać walki z zespołem mistrzów Polski. Jednak podopieczni trenera Oresta Lenczyka wolno rozgrywali swoje akcje, nie potrafili wykorzystać przewagi dwóch zawodników, a ich akcje kończyły się najczęściej stratą piłki lub niecelnymi strzałami. Najbliżej zdobycia bramki byli Sobota i Paweł Garyga, ale piłka po ich uderzeniach trafiała w poprzeczkę.

Śląsk Wrocław - Korona Kielce 2:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Mateusz Cetnarski (28), 2:0 Mateusz Cetnarski (42-karny).

Żółta kartka - Śląsk Wrocław: Johan Voskamp, Rok Elsner. Korona Kielce: Paweł Golański, Piotr Malarczyk. Czerwona kartka - Korona Kielce: Zbigniew Małkowski (24-faul), Tomasz Lisowski (41-za zagranie ręką).

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 13 000.

Śląsk Wrocław: Marian Kelemen - Tadeusz Socha, Marcin Kowalczyk, Tomasz Jodłowiec, Amir Spahic - Waldemar Sobota, Rok Elsner (86. Robert Menzel), Mateusz Cetnarski, Przemysław Kaźmierczak, Sylwester Patejuk (79. Paweł Garyga) - Johan Voskamp (67. Piotr Ćwielong).

Korona Kielce: Zbigniew Małkowski - Paweł Golański, Tadas Kijanskas, Pavol Stano, Tomasz Lisowski - Paweł Sobolewski, Aleksandar Vukovic, Vlastimir Jovanovic (76. Łukasz Sierpina), Artur Lenartowski (46. Piotr Malarczyk) - Marcin Żewłakow, Łukasz Jamróz (26. Ołeksij Szłakotin).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj