Dziennik Gazeta Prawana logo

T-Mobile Ekstraklasa: Podbeskidzie nadal bez zwycięstwa

26 października 2012, 22:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze Podbeskidzia ulegli Lechii, która nie bez problemów, wywiozła z Bielska-Białej komplet punktów. Do 60. minuty gdańszczanie panowali zwłaszcza w środku boiska, a niezwykle ruchliwy Abdou Razack Traore w pierwszej połowie sprawiał wiele kłopotu popełniającej mnóstwo błędów bielskiej defensywie.

Bramka dla gdańszczan padła już w 7. minucie. Traore podał prostopadle między dwóch obrońców do Grzegorza Rasiaka. Napastnik "położył" Mateusza Bąka i umieścił piłkę w bramce. W 30. minucie gdańszczanie mieli aż dwie kapitalne szanse na podwyższenie. Ricardinho z 15 metrów wpierw trafił w poprzeczkę, a kilkadziesiąt sekund później ten sam zawodnik w niemal identycznej sytuacji strzelił wprost w bramkarza.

Bielszczanie w pierwszej połowie tylko raz poważniej zagrozili bramce Lechii. W 11. minucie debiutujący w zespole Ireneusz Jeleń po wymianie piłki z Piotrem Malinowskim uderzył z ostrego kąta, ale Bartosz Kaniecki obronił ten strzał.

W drugiej połowie gdańszczanie początkowo panowali na boisku i wydawało się, że nic nie uchroni gospodarzy od utraty kolejnych bramek. W 60. minucie Podbeskidzie, które po zmianach poprawiło grę w środku pola, nieoczekiwanie wyrównało. Damian Chmiel trafił z 17 metrów w słupek, a poprawka Lirana Cohena była już skuteczna.

Po bramce gra gospodarzy nabrała rumieńców. Gdy zapachniało drugim golem dla bielszczan, Lechia skontrowała. W 82. minucie Ricardinho uderzył - wydawało się niegroźnie - z ponad 20 metrów, a Bąk popełnił fatalny błąd i przepuścił piłkę pod sobą.

Bielszczanie wyrównali pięć minut później. Michał Buchalik, który zastąpił kontuzjowanego Kanieckiego, nie złapał piłki, a dobitka Fabiana Paweli ugrzęzła w siatce.

W końcówce w polu karnym Dariusz Pietrasik faulował Piotra Brożka. Sędzia nie miał wątpliwości i podyuktował rzut karny. Pewnym egzekutorem w 4. minucie doliczonego czasu gry był Traore.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lechia Gdańsk 2:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Grzegorz Rasiak (7), 1:1 Liran Cohen (60), 1:2 Ricardinho (82), 2:2 Fabian Pawela (87), 2:3 Abdou Traore (90+4-karny).

Żółta kartka - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Sławomir Cienciała. Lechia Gdańsk: Łukasz Surma.

Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz). Widzów 3 100.

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Mateusz Bąk - Sławomir Cienciała, Michal Piter-Bucko, Dariusz Pietrasiak, Krzysztof Król - Damian Chmiel, Marek Sokołowski, Dariusz Łatka (55. Liran Cohen), Piotr Malinowski (63. Kamil Adamek) - Ireneusz Jeleń, Robert Demjan (84. Fabian Pawela).

Lechia Gdańsk: Bartosz Kaniecki (79. Michał Buchalik) - Rafał Janicki, Sebastian Madera, Jarosław Bieniuk (37. Deleu), Piotr Brożek - Ricardinho, Łukasz Surma, Marcin Pietrowski, Mateusz Machaj, Abdou Traore - Grzegorz Rasiak (69. Kacper Łazaj).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj