Za Arkadiuszem Piechem fatalna runda. Piłkarz głównie grał tylko w rezerwach Legii Warszawa. Jednak to nie koniec kłopotów. Napastnik klubu z Łazienkowskiej w nocy z piątku na sobotę trafił pijany do szpitala i uderzył lekarza.
Legionista długo czekał na pomoc medyczną. W końcu stracił cierpliwość i zaczął się awanturować. Po utarczce słownej doszło do rękoczynów i wtedy piłkarz Legii miał uderzyć w głowę lekarza. - mówi portalowi ws-24.pl podinspektor Adam Mazur z Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy.
Piłkarz był pod wpływem alkoholu. - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Katarzyna Czepil z Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy.
Piech został zatrzymany i po wykonaniu czynności śledczych zwolniony. Zawodnik potwierdza, że był w szpitalu razem z kolegą, który miał rozbitą głowę, ale stanowczo zaprzecza, że dopuścił się rękoczynów. - powiedział serwisowi legia.sport.pl piłkarz Legii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane