Legia pokonała Jagiellonię 1:0. Zwycięskiego gola strzeliła w doliczonym czasie gry z rzutu karnego podyktowanego w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Piłkarze z Białegostoku twierdzą, że sędzia Paweł Gil ich okradł.
Arbiter spotkania podyktował "jedenastkę" po tym, jak piłka trafiła w rękę Giorgia Popchadze. Według graczy Jagiellonii było to przypadkowe zagranie i rzut karny nie powinien zostać podyktowany.
- powiedział trener Jagiellonii, Michał Probierz.
Inne zdanie co do słuszności decyzji arbitra Gila miał szkoleniowiec Legii. - ocenił Henning Berg.
Najdosadniej całą sytuację na antenie stacji Canal Plus podsumował obrońca Jagiellonii, Sebastian Madera. Nie może tak być k... - mówił zdenerwowany zawodnik ekipy z Białegostoku. Całą jego wypowiedź można zobaczyć na filmiku poniżej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|