W 20. minucie bliski zdobycia bramki dla Korony był Sierhij Pyłypczuk jednak piłka poszybowała ponad poprzeczką. W odpowiedzi dwie minuty później prowadzenie mógł objąć Śląsk, jednak silny strzał Ryoty Morioki zdołał obronić Dariusz Trela.

Reklama

Śląsk miał jeszcze jedną dobrą okazję w 35. minucie. Na bramkę Korony mocno uderzył Robert Pich, ale piłka odbiła się od słupka. Najwyraźniej ta akcja dodała animuszu wrocławianom, którzy próbowali mocniej zaatakować i zdobyć gola do szatni. Brakowało im jednak pomysłu i precyzji przy wykończeniu akcji. Podobnie zresztą było w przypadku nielicznych wypraw gospodarzy pod bramkę Mateusza Abramowicza.

Druga połowa fatalnie rozpoczęła się dla przyjezdnych. W 47. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył za faul Jacek Kiełb i od tej chwili Śląsk musiał grać w dziesiątkę. Gospodarze szybko zamienili liczebną przewagę na prowadzenie. W 52. minucie błąd bramkarza gości wykorzystał Airam Cabrera zdobywając 14. gola w sezonie.

Po zdobyciu gola kielczanie często gościli na połowie rywala. Wyraźna, nie tylko liczebna, przewaga oraz jednobramkowe prowadzenie nieco uśpiło czujność gospodarzy. W 65. minucie po błędzie kilku obrońców Korony, bramkę dla gości z bliskiej odległości zdobył ich kapitan Piotr Celeban.

Wyrównująca bramka dodała śmiałości przyjezdnym, którzy z minuty na minutę coraz lepiej prezentowali się na boisku. Słabo za to spisywała się defensywa Korony, której ryzykowne pomyłki kilkakrotnie mogły zakończyć się utratą gola. W 83. minucie przebudzili się kielczanie, dobrze do Cabrery dośrodkowywał Tomasz Zając jednak przytomna postawa Celebana, który odciął podanie, uchroniła jego zespół przed stratą gola.

Ostatecznie pierwsze spotkanie obu zespołów po podziale tabeli zakończyło się remisem. Gospodarze nie wykorzystali ani atutu własnego boiska ani liczebnej przewagi niemal od początku drugiej połowy.

Reklama

Korona Kielce - Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Airam Cabrera (52), 1:1 Piotr Celeban (65).
Żółta kartka - Korona Kielce: Serhij Pyłypczuk, Vlastimir Jovanovic, Tomasz Zając. Śląsk Wrocław: Jacek Kiełb.
Czerwona kartka za drugą żółtą - Śląsk Wrocław: Jacek Kiełb (46).
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów 6 251.
Korona Kielce: Dariusz Trela - Bartosz Rymaniak, Elhadji Pape Diaw, Radek Dejmek, Kamil Sylwestrzak - Serhij Pyłypczuk (70. Bartłomiej Pawłowski), Vlastimir Jovanovic, Rafał Grzelak, Nabil Aankour (53. Tomasz Zając), Marcin Cebula (76. Aleksandrs Fertovs) - Airam Cabrera.
Śląsk Wrocław: Mateusz Abramowicz - Paweł Zieliński (90+2. Adam Kokoszka), Piotr Celeban, Lasza Dwali, Dudu Paraiba - Jacek Kiełb, Tomasz Hołota, Tom Hateley, Robert Pich (90. Kamil Dankowski), Ryota Morioka - Bence Mervo (53. Peter Grajciar).