Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotto Ekstraklasa: Gol Makuszewskiego w doliczonym czasie gry zapewnił Lechowi trzy punkty

30 września 2016, 23:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Lecha Poznań Maciej Makuszewski (P) mija bramkarza Górnika Łęczna Sergiusza Prusaka (L)
Piłkarz Lecha Poznań Maciej Makuszewski (P) mija bramkarza Górnika Łęczna Sergiusza Prusaka (L) /PAP
Piłkarze Górnika dobrze rozpoczęli spotkanie i jako pierwsi próbowali strzałów z dystansu. W 12. minucie po dalekim dośrodkowaniu Leandro z rzutu wolnego główkował Gerson, ale Matus Putnocky wybił piłkę na róg. Wykonawca kornera Krzysztof Danielewicz posłał piłkę obok bliższego słupka, a stojący przy nim Piotr Grzelczak piętą, ku zaskoczeniu wszystkich, zdobył gola.

Podrażnieni piłkarze Lecha zaczęli atakować z większym rozmachem, ale przed przerwą nie zdołali doprowadzić do wyrównania. W 20. min po szybkiej kontrze Maciej Makuszewski trafił w słupek, trzy minuty później po centrze Tomasza Kędziory piłka tylko musnęła głowę Marcina Robaka, a w 27. min Darko Jevtic z rzutu wolnego nie zdołał pokonać Sergiusza Prusaka.

Jevtic jeszcze dwukrotnie w tej części spotkania silnie strzelał, jednak w 39. min nie trafił do bramki, a w 44. znów udanie interweniował Prusak. W 40. min bohaterem meczu mógł zostać Grzelczak, który przerzucił piłkę nad wybiegającym bramkarzem Lecha, ale nie zdołał precyzyjnie kopnąć do bramki.

Po zmianie stron nadal obie drużyny prowadziły otwartą grę, choć częściej piłkę rozgrywali lechici. Bramkarze nie mogli jednak narzekać na brak zajęcia, bo raz jedna, raz druga ekipa przeprowadzała groźne ataki. Znakomicie jednak spisywał się Putnocky skutecznie interweniując m.in. w 49. min po główce Grzelczaka, czy w 57. ubiegając w ostatniej chwili szarżującego Slavena Jurisę. Nie dał się też zaskoczyć, kiedy Danielewicz w 73. min bezpośrednio z rzutu rożnego kierował piłkę w tzw. światło bramki, ani Grzelczakowi w 76. min po znakomitym podaniu Grzegorza Piesio. W 65. min Maciej Gajos z czterech metrów kopnął piłkę nad bramką, a w 68. Grzelczak też strzelił nad poprzeczkę, tyle że zza linii pola karnego.

Wyrównanie padło w 71. min, kiedy pozostawiony bez opieki Szymon Pawłowski znakomicie zacentrował z lewej strony, a nadbiegający Gajos uderzeniem głową nie dał szans obrony Prusakowi. W 84. min Abdul Aziz Tetteh po rzucie rożnym wykonywanym przez Pawłowskiego główkował tuż nad bramką.

Najlepszą jednak okazję do zdobycia gola zaprzepaścił w 89. min Grzelczak nie trafiając do bramki, kiedy przed sobą miał tylko Putnockiego. W pierwszej minucie doliczonego czasu pozostawiony bez opieki Makuszewski pobiegł szybko z piłką, którą skutecznie przerzucił nad wybiegającym Prusakiem.

Do samego końca trwała "wymiana ciosów", a Prusak wygrał pojedynek sam na sam z Dawidem Kownackim. Po ciekawym spotkaniu zwycięstwo odniosła drużyna mająca więcej atutów, choć gospodarzom należą się słowa uznania za godne przeciwstawienie się jednemu z potentatów ekstraklasy.

Górnik Łęczna - Lech Poznań 1:2 (1:0)
Bramki: 1:0 Piotr Grzelczak (13), 1:1 Maciej Gajos (71-głową), 1:2 Maciej Makuszewski (90+1)
Żółta kartka - Górnik Łęczna: Adam Dźwigała, Slaven Jurisa. Lech Poznań: Maciej Makuszewski
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).
Widzów 7 078
Górnik Łęczna: Sergiusz Prusak - Aleksander Komor (46. Paweł Sasin), Maciej Szmatiuk, Gerson, Leandro - Grzegorz Bonin, Adam Dźwigała, Krzysztof Danielewicz, Slaven Jurisa (62. Javier Hernandez), Grzegorz Piesio - Piotr Grzelczak (90. Przemysław Pitry)
Lech Poznań: Matus Putnocky - Tomasz Kędziora, Lasse Nielsen, Jan Bednarek, Tamas Kadar - Maciej Makuszewski, Darko Jevtic (83. Radosław Majewski), Abdul Aziz Tetteh, Łukasz Trałka (60. Maciej Gajos), Szymon Pawłowski - Marcin Robak (74. Dawid Kownacki).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj