Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotto Ekstraklasa: Arka przerwała serię ośmiu spotkań bez wygranej

5 grudnia 2016, 20:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnicy Arki Gdynia (od lewej): Yannick Sambea, Marcus Vinicius da Silva i Dominik Hofbauer cieszą się ze zdobycia bramki
Zawodnicy Arki Gdynia (od lewej): Yannick Sambea, Marcus Vinicius da Silva i Dominik Hofbauer cieszą się ze zdobycia bramki/PAP
Ruch przegrał na własnym stadionie z Arką Gdynia 1:2 w poniedziałkowym meczu kończącym 18. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy. Chorzowianom nie udał się rewanż za lipcową wyjazdową porażkę z beniaminkiem 0:3. Gdynianie przerwali natomiast serię ośmiu ligowych spotkań bez wygranej.

Walczący o ucieczkę ze strefy spadkowej gospodarze bardzo potrzebowali punktów, ale zaczęli mecz od poważnego błędu we własnym polu karnym. Po centrze Dominika Hofbauera z rzutu rożnego w 3. minucie głowę "dołożył" niepilnowany Michał Marcjanik i Arka prowadziła 1:0.

"Niebiescy" nie mieli pomysłu na rozbicie defensywy rywala, toteż nie zagrażali bramce Pavelsa Steinborsa. Protestowali mocno, domagając się rzutu karnego, po upadku Łukasza Surmy i równie gorąco po sytuacji pod ich bramką. W obu przypadkach decyzje sędziego były dla gospodarzy niepomyślne. Najpierw arbiter „puścił” grę, potem po starciu Jakuba Araka z Marcusem Viniciusem podyktował "jedenastkę" wykorzystaną przez poszkodowanego.

Niewiele to zmieniło w obrazie gry i przyjezdni bez problemu dowieźli korzystny wynik do przerwy.

Na drugą połowę chorzowianie wyszli z dwoma zmianami, na boisku pojawili się pomocnik Kamil Mazek i napastnik Jarosław Niezgoda. Po chwili nieco przemarznięci kibice gospodarzy mieli powód do radości, bo po rzucie wolnym Patryka Lipskiego piłki usiłowało dotknąć wielu, a ostatecznie wpadła do bramki Arki.

Podbudowani kontaktowym golem podopieczni Waldemara Fornalika z ochotą ruszyli do przodu. Efekty ich starań były jednak mizerne. Po kwadransie w dobrej pozycji znalazł się Niezgoda, ale uderzył niecelnie. 13 minut przed końcem z woleja mocno strzelił Piotr Ćwielong, też obok słupka.

Napór Ruchu trwał do końca. Jeszcze raz gospodarze domagali się karnego, tym razem dopatrując się zagrania ręką rywala. Nic to nie dało. Gdynianie bronili się skutecznie i wywalczyli w Chorzowie komplet punktów.

Ruch Chorzów - Arka Gdynia 1:2 (0:2)
Bramki: 0:1 Michał Marcjanik (3-głową), 0:2 Marcus Vinicius (20-karny), 1:2 Patryk Lipski (48-wolny)
Żółta kartka - Arka Gdynia: Dominik Hofbauer, Krzysztof Sobieraj
Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź)
Widzów: 5 029
Ruch Chorzów: Libor Hrdlicka - Martin Konczkowski, Michał Helik, Marcin Kowalczyk, Adam Pazio - Miłosz Przybecki (46. Kamil Mazek), Łukasz Surma (76. Eduards Visnakovs), Patryk Lipski, Maciej Urbańczyk, Piotr Ćwielong - Jakub Arak (46. Jarosław Niezgoda)
Arka Gdynia: Pavels Steinbors - Tadeusz Socha, Michał Marcjanik, Krzysztof Sobieraj, Adam Marciniak - Marcus Vinicius, Yannick Kakoko, Dominik Hofbauer (87. Mateusz Szwoch), Antoni Łukasiewicz, Paweł Wojowski (79. Adrian Błąd) - Paweł Abbott (64. Dariusz Zjawiński).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: rucharka
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj