Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotto Ekstraklasa: Drużyna Smudy dzięki wygranej ze Śląskiem wydostała się ze strefy spadkowej

29 kwietnia 2017, 20:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnik Górnika Łęczna Bartosz Śpiączka (L) strzela gola między nogami bramkarza Śląska Wrocław, Mariusza Pawełka (P
Zawodnik Górnika Łęczna Bartosz Śpiączka (L) strzela gola między nogami bramkarza Śląska Wrocław, Mariusza Pawełka (P/PAP
Górnik zagrał we Wrocławiu odważnie, skutecznie i dzięki wygranej wydostał się ze strefy spadkowej. Dla Śląska było to natomiast czwarte spotkanie bez wygranej i strefa spadkowa jest już bardzo blisko.

Zaledwie dwa tygodnie temu obie ekipy grały ze sobą we Wrocławiu, ale sobotnie starcie było zupełnie inne od tamtego. I nie chodzi tylko o sam wynik, bo wówczas padł remis 2:2. Przede wszystkim tym razem goście nie czekali na własnej połowie na rywali, ale od początku odważnie zaatakowali. Długo nic z przewagi gości nie wynikało, lecz gra toczyła się głównie na połowie Śląska, który miał ogromne problemy z wyjście z własnej połowy.

Groźnie pod bramką Mariusza Pawełka zrobiło się dopiero po pół godzinie. Po dośrodkowaniu Szymon Drewniak był sam w polu karnym, ale uderzył za słabo i zmierzającą do bramki piłkę zdołał wybić Piotr Celeban. Minutę później już nie było nikogo, kto mógłby uratować gospodarzy. Przy biernej postawie wrocławskich piłkarzy Górnik zaatakował lewą stroną. Bartosz Śpiączka po podaniu Drewniaka znalazł się sam przed Pawełkiem i trafił do siatki.

Do tego momentu Śląsk tylko raz potrafił poważniej zagrozić bramce gości. Po kontrataku Łukasz Madej znalazł się w dobrej sytuacji, lecz został w ostatniej chwili zablokowany. Poza tą sytuacją grający niedokładnie i wolno wrocławianie w pierwszej połowie jeszcze tylko raz zagrozili bramce Wojciecha Małeckiego. Po zagraniu z lewej strony Łukasz Zwoliński nabiegł na piłkę i z kilku metrów posłał ją wysoko nad poprzeczką.

Wrocławianie mogli się cieszyć, że do przerwy przegrywali tylko jednym golem, bo tuż przed przerwą drugiego powinien zdobyć Śpiączka. Napastnik Górnika znalazł się sam przed Pawełkiem, próbował go przelobować, ale zmierzająca do bramki piłkę zdołał wybić Adam Kokoszka.

Po zmianie stron zmienił się również obraz gry. Górnik nie grał już pressingiem, cofnął się na własną połowę i oddał inicjatywę Śląskowi. Wrocławianie byli częściej przy piłce, atakowali, ale mieli duże problemy z wypracowaniem sobie dogodnej sytuacji do zdobycia wyrównującego gola. W akcjach zespołu trenera Jana Urbana brakowało dokładności, szybkości oraz elementu zaskoczenia.

Udało się dopiero po blisko kwadransie drugiej połowy, ale Ryora Morioka w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać Małeckiego. Chwilę później po rzucie rożnym sam w polu karnym był Celeban, lecz fatalnie przestrzelił.

Minutę później było już 0:2. Po kontrataku Grzelczak dośrodkował na głowę Grzegorza Bonina. Pawełek odbił piłkę po pierwszym uderzeniu, lecz wobec dobitki był bez szans. To był rozstrzygający moment meczu. Później goście bronili się całym zespołem, wrocławianie atakowali, ale brakowało pomysłu, a jak już jakieś sytuacje były, to piłka mijała bramkę.

Śląsk Wrocław - Górnik Łęczna 0:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Bartosz Śpiączka (35), 0:2 Grzegorz Bonin (59)
Żółta kartka - Górnik Łęczna: Szymon Drewniak, Łukasz Tymiński
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów: 4 921
Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek - Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Adam Kokoszka, Augusto (83. Mario Engels) - Łukasz Madej (75. Mateusz Lewandowski), Aleksandar Kovacevic, Ryota Morioka, Sito Riera, Robert Pich - Łukasz Zwoliński
Górnik Łęczna: Wojciech Małecki - Gabriel Matei, Przemysław Pitry (13. Łukasz Tymiński), Adam Dźwigała, Leandro - Grzegorz Bonin, Paweł Sasin, Szymon Drewniak (90+2. Krzysztof Danielewicz), Josimar Atoche (82. Javier Hernandez), Piotr Grzelczak - Bartosz Śpiączka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj