Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Bruk-Bet Nieciecza remisuje z Zagłębiem Lubin. Bramka w doliczonym czasie gry

28 lipca 2017, 20:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bruk-Bet Nieciecza - Zagłębie Lubin
Bruk-Bet Nieciecza - Zagłębie Lubin/PAP
W piątkowym spotkaniu ekstraklasy Bruk-Bet Termalika Nieciecza - KGHM Zagłębie Lublin padł remis 1:1. "Słonie" w ostatniej akcji meczu zdobyły pierwszego gola w tym sezonie i w efekcie pierwszy punkt. Podopieczni Mariusza Rumaka we wcześniejszych meczach przegrali u siebie z Jagiellonią Białystok i na wyjeździe z Wisłą Kraków. W obu przypadkach po 0:1.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - KGHM Zagłębie Lubin 1:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Martin Nespor (47), 1:1 David Guba (90+3-głową).

Żółta kartka - Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Artem Putiwcew, Vladislavs Gutkovskis. KGHM Zagłębie Lubin: Daniel Dziwniel.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 3 090.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Jan Mucha - Patryk Fryc, Akos Kecskes, Artem Putiwcew, Vitalijs Maksimenko - Samuel Stefanik (46. Martin Mikovic), Mateusz Kupczak, Łukasz Piątek, Vlastimir Jovanovic, Patrik Misak (73. David Guba) - Bartosz Śpiączka (64. Vladislavs Gutkovskis).

KGHM Zagłębie Lubin: Martin Polacek - Lubomir Guldan, Bartosz Kopacz, Jarosław Jach, Daniel Dziwniel - Alan Czerwiński, Jarosław Kubicki, Filip Jagiełło (83. Adam Matuszczyk), Martin Nespor (68. Adam Buksa), Filip Starzyński - Jakub Świerczok (58. Arkadiusz Woźniak).

Pierwsza połowa piątkowego meczu była bardzo nudna. Kibice ożywili się jedynie w 34. min., kiedy nad stadionem przeleciał bocian.

Od wysokiego „C” rozpoczęli drugą połowę gracze z Lubina. W 47. min. Alan Czerwiński wbiegł w pole karne rywala i zagrał z prawego skrzydła na drugą stronę boiska. Chociaż piłka przelatywała obok czterech graczy Bruk-Betu, to trafiła do Martina Nespora i ten bez problemów umieścił ją w siatce.

Im bliżej było końca spotkania, tym wyraźniejsza była przewaga Bruk-Betu. Jednak długo niewiele z niej wynikało. Niecieczanie bliscy byli zdobycia gola w 80. min., kiedy pod bramką Martina Polacka powstało olbrzymie zamieszanie, ale ostatecznie akcja zakończyła się rzutem różnym.

Pod koniec spotkanie kibice „Słoni” zdegustowani postawą drużyny skandowali: „Co to ma być, panie Rumak, co to ma być”. Jednak jego podopieczni zdobyli gola. W ostatniej akcji spotkanie David Guba wykorzystał błąd bramkarza KGHM, który nie wyszedł do wrzutki z rzutu wolnego i gracz Bruk-Betu głową umieścił piłkę w siatce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj