Pod wodzą trenera Kosty Runjaica "Portowcy" walczą o pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski. Wicemistrzami byli dwa razy, lecz dawno temu - w 1987 i 2001 roku. Trzykrotnie grali też w finale Pucharu Polski, jednak nie zdobyli trofeum; ostatnio w 2010 roku.

W tym sezonie Pogoń nie wygrywa meczu za meczem i nie ma zdecydowanej przewagi, ale prezentuje się solidnie, a że rywale też "gubią" punkty, to jest na czele. W 16 występach zgromadziła ich 31 i o jeden wyprzedza Cracovię i Śląsk Wrocław, o dwa Legię i o trzy broniącego tytułu Piasta Gliwice.

Praktycznie co kolejkę może dojść do sporych przetasowań w ligowej czołówce. Z pewnością szczecinianie są zdecydowanym faworytem meczu z broniącą się przed degradacją Arką. Kilka tygodni temu nowym trenerem został Serb Aleksandar Rogic, ale wciąż brakuje zwycięstw. W ostatnim czasie Arka pokonała tylko Wisłę 1:0, a wcześniej ŁKS, czyli najsłabsze ekipy ekstraklasy. Łącznie ma na koncie trzy komplety punktów.

Również w sobotę obrońca tytułu Piast spotka się ze Śląskiem. Wrocławianie mają najmniej porażek w ekstraklasie - dwie, ale też sporo remisują (sześć gier). Dla gliwiczan to kolejne trudne spotkanie, zwłaszcza, że ostatnio ulegli 0:3 Lechowi Poznań.

"Musimy pokazać, że to był przypadek, zdarzający się raz w sezonie" – powiedział PAP napastnik Piasta Piotr Parzyszek.

W niedzielę przedostatni ŁKS zagra z wiceliderem Cracovią, która w ostatnich czterech meczach zdobyła aż 10 punktów, strzelając pięć goli i nie tracąc ani jednego. W składzie łodzian nie ma żadnego strzelca wyborowego, najwięcej bramek zdobyli Rafał Kujawa i Łukasz Sekulski - po 4. Liderami klasyfikacji najskuteczniejszych są Duńczyk Christian Gytkjaer (Lech) i Jarosław Niezgoda (Legia) - po 10.

Na Łazienkowską, po niepowodzeniu w Szczecinie, wracają zawodnicy Legii, którzy przed własną publicznością notują bardzo wysokie wyniki. Miesiąc temu rozgromili Wisłę Kraków 7:0, a w listopadzie pokonali Górnika Zabrze 5:1, strzelając cztery gole w 10 minut, między 53. a 63.

W sobotę przeciwnikiem Legii będzie Korona Kielce, która jest 13. w tabeli, ale spisuje się znacznie lepiej niż na początku sezonu. W listopadowych spotkaniach Korona wygrała z KHGM Zagłębie Lubin 1:0 i Rakowem Częstochowa 3:0 oraz bezbramkowo zremisowała z Lechem. Dzięki tym rezultatom opuściła pozycję "czerwonej latarni), czyli 16. i w ogóle wydostała się ze strefy spadkowej.

Wśród drużyn goniących "peleton" są Wisła Płock - szóste miejsce (27 pkt) i Jagiellonia Białystok - siódme (26). Ich straty do najlepszych są niewielkie. W piątek "Nafciarze" podejmą poznańskiego "Kolejorza", a w niedzielę Jagiellonia zagra z Rakowem w Bełchatowie, gdzie w roli gospodarza gra beniaminek.

"Zawodnicy powinni pamiętać o tym, co nam nie wyszło, żeby dwukrotnie nie popełniać tych samych błędów. Przegraliśmy pierwszy mecz (0:4 - PAP), ale teraz mamy okazję do rewanżu, mam nadzieję, że zrobimy wszystko, żeby się udał” - powiedział trener Wisły Płock Radosław Sobolewski.

Z kolei szkoleniowiec Lecha Dariusz Żuraw po przerwaniu serii czterech meczów bez zwycięstwa przyznał: "Wygrana z Piastem dała nam motywacyjnego kopa, widać to po atmosferze na treningach, piłkarze są bardziej pewni siebie. Nie ukrywam, że potrzebujemy takiej serii trzech-czterech dobrych meczów".

Wciąż wiele zawirowań jest w przeżywającej kłopoty finansowo-sportowe Wiśle Kraków, która zamyka tabelę. Przed meczem z ósmą Lechią Gdańsk pozyskano reprezentanta Kazachstanu Grigorija Żukowa oraz podpisano umowę z nowym sponsorem.

Program 17. kolejki:
piątek, 29 listopada
KGHM Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze godz. 18.00, sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Wisła Płock - Lech Poznań 20.30, Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
sobota, 30 listopada
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 15.00, Szymon Marciniak (Płock)
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 17.30, Paweł Raczkowski (Warszawa)
Legia Warszawa - Korona Kielce 20.00, Paweł Gil (Lublin)
niedziela, 1 grudnia Raków
Częstochowa - Jagiellonia Białystok 12.30, Krzysztof Jakubik (Siedlce)
ŁKS Łódź - Cracovia Kraków 15.00, Piotr Lasyk (Bytom)
Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 17.30, Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)