Dziennik Gazeta Prawana logo

Dalekie podróże piłkarzy Zagłębia. W sumie pokonają około 2440 km

3 grudnia 2019, 10:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Filip Starzyński
Filip Starzyński/Shutterstock
Meczem w 1/8 finału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk piłkarze KGHM Zagłębia Lubin rozpoczynają serię trzech dalekich wyjazdów. Gdyby po każdym spotkaniu zespół z Dolnego Śląska chciał wracać do domu, w niespełna dwa tygodnie pokonałby ok. 3150 km.

Dlatego po Lechii "Miedziowi" jadą w kierunku Białegostoku.

Do Gdańska Zagłębie wyruszy we wtorek. Na nocleg zatrzyma się w Gdyni i w środę pojedzie już na stadion Lechii. Po spotkaniu drużyna słowackiego trenera Martina Seveli nie wróci do domu, ale pojedzie w kierunku Białegostoku, gdzie już w sobotę zmierzy się z miejscową Jagiellonią w ramach rozrywek ekstraklasy. Lubinianie zatrzymają się w Gniewinie, gdzie również w poprzednim sezonie po meczu w Gdańsku mieli zgrupowanie. Wówczas przed meczem Pucharu Polski z Huraganem Morąg, które nieoczekiwanie przegrali (2:3).

Ale na tym nie koniec podróży piłkarzy Zagłębia. Po powrocie z Białegostoku podopieczni Seveli będą mieli kilka dni na regenerację sił i ponownie wyruszą na północ, bo czeka ich ligowy mecz z Arką. Gdyby po każdym spotkaniu zespół z Dolnego Śląska chciałby wracać do domu, w niespełna dwa tygodnie przejechałby ok. 3150 km. Obrany wariant jest krótszy, daje więcej czasu na regenerację przed pojedynkiem z Jagiellonią, ale i tak w sumie lubinianie pokonają około 2440 km.

Dla Zagłębia pucharowy mecz z Lechią będzie drugim pojedynkiem z tą ekipą jesienią. Niemal równe dwa miesiące temu w lidze lubinianie rozegrali w Gdańsku jedno z lepszych spotkań w tym sezonie i wygrali 2:1. Jednym z bohaterów tego meczu był Słoweniec Damjan Bohar, który zdobył drugiego gola.

"Całkiem niedawno graliśmy z Lechią w lidze i wiemy, kto może być dla nas zagrożeniem i czego możemy się spodziewać. Z drugiej strony, jeśli zagramy na naszym optymalnym poziomie, to możemy ponownie wygrać. Zdecydowanie stać nas na powtórzenie wyniku" - powiedział cytowany na oficjalnej stronie internetowej klubu Bohar.

Lechia będzie miała w środę za sobą własne boisko, ale miała dwa dni mniej odpoczynku, bo swój ligowy mecz grała w niedzielę z Wisłą w Krakowie (1:0). Według Bohara nie powinno to mieć znaczenia.

"Nie myślę w ten sposób, że Lechia może być zmęczona. My na pewno zrobimy wszystko, aby wygrać. Stać nas na dobrą grę i zwycięstwo w Gdańsku. Pokazaliśmy to już nie raz w tym sezonie" - dodał Słoweniec.

Początek meczu Lechia - Zagłębie 17.45.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj