"Czeka nas mecz na fajnym stadionie i w dobrej atmosferze. Przyjdzie sporo ludzi, a dla nas istotne jest, że będzie nas wspierało tak dużo kibiców z Warszawy. Mam nadzieję, że wszyscy razem będziemy mieli powody, by cieszyć się po tym spotkaniu" - zaznaczył Vukovic.

Reklama

Szkoleniowiec nie narzeka na sytuacja kadrową. Wprawdzie kilku zawodników jest kontuzjowanych, ale - jak zaznaczył - ma z czego wybierać. Nie jest zaskoczony, że Śląsk jest liderem i zanotował pięć zwycięstw z rzędu. Obie drużyny dzieli w tabeli jeden punkt.

"Nasza liga jest specyficzna. W poprzednim sezonie Piast Gliwice zdobył mistrzostwo Polski, a rok wcześniej walczył o utrzymanie z tym samym trenerem i w większości z tymi samymi zawodnikami. Z kolei Śląsk walczył o utrzymanie, ale już przed rokiem było tam widać pracę trenera Vitezslava Lavicki. Obecna postawa piłkarzy z Wrocławia to duża zasługa szkoleniowca, który jest przedstawicielem szkoły, która coś na świecie znaczy. Śląsk to godny rywal, a miejsce w tabeli mówi wszystko" - zaznaczył Vukovic.

W zespole z Wrocławia za kartki nie wystąpią Krzysztof Mączyński i Michał Chrapek.

"Na pewno stracili dwóch ważnych zawodników, ale w tym meczu i tak zadecyduje dyspozycja graczy, którzy znajdą się na boisku. Jedno jest pewne: my i Śląsk wyjdziemy w jedenastu. To nie ma wielkiego znaczenia w momencie, gdy jest mecz takiej rangi. Nie ma też znaczenia, że mają pięć zwycięstw z rzędu. To nic nie zmienia. Liczy się to, co będzie w niedzielę" - podkreślił szkoleniowiec warszawskiego zespołu.

Vukovic wspomniał także o zabiegu Arvydasa Novikovasa. Litwin po ostatnim spotkaniu musiał poddać się ablacji serca.

"Wszystko przebiegło bardzo dobrze, tak dobrze, że za tydzień mógłby wrócić do normalnego treningu, ale nie chcemy niczego przyspieszać, bo nie ma takiej potrzeby. Nie po to tylu zawodników dostawało w tej rundzie szanse, żeby martwić się absencją jednego czy drugiego. Nie mam wrażenia, że stawiając na innych ludzi, stawiam na rezerwowych. Tylko z tego powodu nie będzie go do końca roku na boisku, choć treningi już zacznie" - powiedział.

Reklama

Mecz Śląska z Legią we Wrocławiu zaplanowany jest na niedzielę na godz. 17.30.